Pandemia COVID-19: Były mecze z publicznością, już nie ma

źródło: własne [MK]

Pandemia COVID-19: Były mecze z publicznością, już nie ma Dokładnie 119 dni – tyle trwało „odmrożenie” stadionów piłkarskich. Już od soboty mecze znowu będą odbywać się bez kibiców, niezależnie od koloru strefy i rodzaju obiektu sportowego.

Reklama

Dziś kancelaria premiera poinformowała o nowych postanowieniach zespołu ds. zarządzania kryzysowego. Od najbliższej soboty wszystkie wydarzenia sportowe odbywać się będą bez udziału publiczności. Nie ma rozróżnienia na dyscypliny, rodzaje obiektów czy strefy żółtą/czerwoną.

Tym samym w sobotę, po 119 dniach, tegoroczne rozgrywki zakończą się dla kibiców. Decyzja może co prawda zostać cofnięta przed końcem 2020, ale dynamika sytuacji zdecydowanie na to nie wskazuje.

Przypomnijmy, że „odmrożenie” stadionów miało miejsce 19 czerwca, gdy na trybuny mogło powrócić 25% widzów. Pułap podniesiono do 50% w lipcu, dalszego łagodzenia obostrzeń już nie było. Zapełnianiem trybun do połowy cieszyliśmy się równo 3 miesiące, co do dnia.

W związku z niemal codziennymi rekordami zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 rząd uprzedził PZPN w decyzji o zamykaniu obiektów. Sam Zbigniew Boniek już w poniedziałek sugerował jednak, że decyzja o ponownym zamknięciu aren dla kibiców wisi w powietrzu i może być nieunikniona.

Choć od ogłoszenia decyzji minęło ledwie parę godzin, już nie brakuje krytyków. Problem nie tyle w tym, że stadiony zostały zamknięte, ale w tym, że kościoły, kina czy teatry pozostają otwarte dla odwiedzających, podobnie jak miejsca spotkań towarzyskich.

Co prawda w każdym z tych obiektów obowiązują ostrzejsze niż dotąd normy, ale rząd zrobił wyjątek np. dla wesel. One w ten weekend odbędą się jeszcze na starych zasadach, choć to wesela - nie mecze sportowe - należały do największych ognisk zachorowań.

COVID-19 - puste stadiony w Polsce od 17 października

Reklama