UEFA: Petersburg, Monachium i Londyn biorą finały LM

źródło: własne [MK]

UEFA: Petersburg, Monachium i Londyn biorą finały LM Znamy trzech kolejnych gospodarzy finałów Ligi Mistrzów, a także stadiony goszczące finał Ligi Europy i Superpuchar UEFA w 2021 roku. Wembley po raz trzeci, Monachium drugi, a St. Petersburg – pierwszy.

Reklama

Champions League finals© Metrostroi

Pierwszy finał Ligi Mistrzów w Sankt Petersburgu odbędzie się w 2021 roku – potwierdziła dziś w Lublanie UEFA. Prestiżowy mecz odbędzie się zaledwie rok po Euro 2020 i trzy lata po Mistrzostwach Świata FIFA, które „Piter” gościł w 2018. Z nominalną pojemnością 65 tys. widzów petersburga arena będzie najmniejszym stadionem-gospodarzem od 2014 roku, gdy finał odbył się w Lizbonie.

Champions League finals© Dieter Ein

Monachium otrzymało z kolei swój drugi finał. Allianz Arena była po raz pierwszy gospodarzem w 2012 roku, a teraz ugości najlepsze kluby Europy w 2022 roku. Warto wspomnieć, że finał został przyznany po serii modernizacji na stadionie, uwzględniających wymianę części krzesełek, a także oświetlenia i telebimów.

Champions League finals© Justin Geyser

W 2023 roku finał Ligi Mistrzów odbędzie się na londyńskim Wembley. To trzeci finał w historii nowego stadionu (po 2011 i 2013), a ósmy przy uwzględnieniu poprzednika w tej samej lokalizacji.

Warto wspomnieć, że w 2020 swój drugi – i potencjalnie ostatni – finał Ligi Mistrzów zorganizuje stambulski Atatürk Olimpiyat Stadyumu.

Inne finały w 2021

Podczas posiedzenie w Lublanie wybrano również gospodarzy dwóch innych ważnych meczów, na razie tylko na 2021 rok. Finał Ligi Europy odbędzie się na stadionie jej wielokrotnego triumfatora, Sevilla FC. Estadio Ramón Sánchez Pizjuán przechodził w ostatnich latach gruntowną modernizację i zostawił w pokonanym polu narodowy stadion Gruzji w Tbilisi.

Z kolei mecz o Superpuchar UEFA w sierpniu 2021 odbędzie się z kolei w Belfaście, na całkowicie przebudowanym Windsor Park. Co ciekawe, 18-tysięcznik był najmniejszym kandydatem do organizacji tego meczu, ustępując rozmiarem wobec Stadionu Dinama w Mińsku, Olympiastadionu w Helsinkach, a także Stadionu Metalista na Ukrainie.

Coś dla kibiców? Raczej symbolicznie

Jeden z obecnych dziennikarzy zapytał, czy krytyka niedawnego finału w Baku miała udział w doborze gospodarzy. Prezydent UEFA Aleksander Čeferin odpowiedział wymijająco. Zapewnił, że każde z miast powinno zapewnić odpowiedni poziom komfortu pod kątem hoteli i dojazdu, ale z drugiej strony przyznał, że pewnie już w chwili ogłoszenia decyzji ceny na wybrane terminy zaczęły iść w górę.

Jak stwierdził, UEFA nie ma na to wpływu. Za to UEFA ma 100% wpływu na dystrybucję biletów na finały swoich imprez. Mimo to nie zmieniono sposobu dzielenia biletów, zgodnie z którym sponsorzy dostają tak wiele, że dla kibiców każdego klubu-finalisty zostaje mniej niż 30% stadionu. – Trzeba sobie zdawać sprawę, że jeśli sponsor płaci 100 milionów euro, to trzeba mu coś w zamian dać – stwierdził krótko Čeferin.

Na koniec, w symbolicznym geście solidarności z kobietami w Iranie i Arabii Saudyjskiej prezydent UEFA ogłosił nieoficjalny zakaz gry z drużynami reprezentującymi te państwa. Nieoficjalny zakaz oznacza, że UEFA stanowczo odradza partnerstwo z tymi krajami w jakimkolwiek piłkarskim projekcie do czasu zmiany polityki. Gdy jednak został dopytany, czy to oznacza, że Włochy nie mogą już przenosić Superpucharu Włoch do Arabii Saudyjskiej, zaprzeczył.

Reklama