Euro 2016: Oglądamy największe Euro w historii

źródło: własne | MK

Euro 2016: Oglądamy największe Euro w historii Średnia pojemność stadionu ogromna, liczba biletów najwyższa od startu rozgrywek w 1960. A jak wygląda frekwencja podczas Mistrzostw Europy 2016?

Reklama

Wczoraj późnym wieczorem skończyła się pierwsza kolejka fazy grupowej Euro 2016. Możemy więc zrobić pierwsze podsumowanie dotyczące frekwencji. Na razie jest naprawdę imponująco, głównie za sprawą aż dwóch meczów rozegranych na Stade de France. Każde spotkanie ogląda średnio 46 759 widzów!

Ogółem Euro 2016 przekroczyło wczoraj próg 500 tys. wykorzystanych biletów. Na podstawie oficjalnych raportów meczowych UEFA naliczyliśmy dokładnie 561 104 widzów. Liczba imponuje, choć do wykorzystania kompletu dostępnych miejsc trochę brakło… Stadiony są zapełnione w 91,5%.

Większego Euro nie było

Poniżej prezentujemy najbardziej precyzyjne informacje na temat pojemności stadionów, jakie zdołaliśmy ustalić. Nie było łatwo, ponieważ w tym roku UEFA bardzo późno podała dokładne pojemności, które zresztą w dwóch przypadkach były niezgodne z tymi prawidłowymi.

Euro 2016

Jak zawsze w przypadku tak dużej imprezy, pojemności stadionów są nieco niższe od tych standardowych. A to trzeba było dostawić dodatkowy telebim zamiast krzesełek, a to dodatkowe studia telewizyjne, a to poszerzyć sektor prasowy. Zmian sporo, ale mimo to wystarczyło, by Euro 2016 miało najwyższą pojemność stadionów w tym stuleciu! 49 121 widzów może przeciętnie pomieścić każda z 10 aren. Poniżej pokazujemy, jak ten rozmiar ma się do innych turniejów rozgrywanych od 2000 roku:

Euro 2016

Warto dodać, że pod względem średniej pojemności zdarzały się większe turnieje. Podczas Euro 1988 w RFN osiem stadionów miało średnio po 65 305 miejsc (!), a w 1980 we Włoszech średnia była rekordowa – 75 441 osób na każdym stadionie!

Niezmiennie: Francuzi najwięksi

Mimo wymienionych imprez z większymi stadionami, Euro 2016 i tak będzie największe w historii. To za sprawą poszerzenia formuły do 24 zespołów. Dzięki temu rozgrywanych jest nie 31 spotkań, jak to było podczas naszego Euro 2012, ale aż 51! W związku z tym do dystrybucji trafiło ok. 2,5 mln biletów, a nie – jak w Polsce i na Ukrainie – 1,4 mln.

Będzie jeszcze więcej

Francuzi mogą cieszyć się z największego Euro w historii przez kolejne 4 lata. Później przyjdzie pogodzić się z utratą prowadzenia na rzecz Euro 2020, które z racji rozszerzonej formuły znów pobije rekord. Liczba meczów pozostanie niezmieniona, ale średnia pojemność każdego ze stadionów będzie ogromna, osiągnie aż 60 446 miejsc. Oczywiście wciąż czekamy na budowę ostatnich aren tego turnieju, dlatego precyzyjna pojemność z pewnością się zmieni.

Reklama