Euro 2016: Murawa w Marsylii nie będzie sprzyjać

źródło: własne | MK

Euro 2016: Murawa w Marsylii nie będzie sprzyjać Intensywnie doświetlana, łatanie, a nawet malowanie boiska na zielono – tego już próbowali organizatorzy Euro 2016. UEFA zrzuca winę na Francuzów, a ci odbijają piłeczkę. Tyle że to Polacy zagrają na jednym z najgorszych boisk.

Reklama

Piłkarze Reprezentacji Polski (Ukrainy zresztą też) nie mogli trenować na głównym boisku Stade Vélodrome. To tylko jeden z kroków podjętych przez UEFA, by odciążyć coraz gorsze boisko w Marsylii.

Stade VelodromeCałkowicie przebudowany stadion dysponuje bardzo wysokim dachem, który istotnie ogranicza dopływ światła słonecznego do trawiastej nawierzchni. Dlatego nawet w słoneczne dni boisko jest doświetlane, zwłaszcza po południowej stronie.

Trener Francji Didier Deschamps wskazał organizowany w połowie maja koncert AC/DC jako przyczynę złego stanu boiska. Jego drużyna rozegrała tu drugi mecz, Polacy i Ukraińcy będą już czwartą parą walczącą o punkty w Marsylii. W kalendarzu zostaną później jeszcze ćwierć- i półfinał i nie można wykluczyć, że boisko zostanie ułożone od nowa, jeśli jego stan będzie się pogarszał.

Marsylia nie jest najgorsza

Od początku Euro, i to dosłownie od pierwszego meczu, zastrzeżenia do jakości boisk podnoszono na co drugim stadionie. W St. Denis, Marsylii, Nicei, Lyonie i Lille. W ostatnim z miast doszło nawet do tego, że przed trzecim meczem (Szwajcaria-Francja w niedzielę) malowano fragmenty boiska, by poprawić jego wygląd w kamerach. Wizualnie pomogło, ale jakość boiska na tym obiekcie jest krytykowana zdecydowanie najmocniej.

Stade Pierre Mauroy

Kogo wini UEFA?

Jeszcze przed malowaniem boiska, w piątek UEFA publicznie skarżyła się na złą jakość boisk we Francji. Wśród winnych była trudna pogoda, która rzeczywiście nie pomaga. Zmienna temperatura i obfite opady deszczu, a w Lyonie podczas jednego z meczów przeszły w potężne gradobicie. Dyrektor Euro 2016 Martin Kallen sugerował również, że część odpowiedzialności może leżeć po stronie Francuzów. A to nienajlepiej zaprojektowane stadiony, a to wykorzystanie do celów pozapiłkarskich – te czynniki miały pogorszyć sytuację.

Francuzi celnie ripostują

Takie sugestie z oburzeniem przyjęło Francuskie Stowarzyszenie Trawników (SFG), które po sezonie oceniało wszystkie boiska Ligue 1 i nawet to w Lille, choć sklasyfikowane na odległym 15. miejscu, było w dobrym stanie. Zdaniem SFG to UEFA odpowiada za fatalny stan boisk w Marsylii, Lille i Nicei.

W tych trzech miastach europejska centrala zarządziła na zaledwie 3 tygodnie przed Euro 2016 wymianę boiska na nowe. Nie ma więc znaczenia koncert AC/DC w Marsylii, skoro odbył się na usuniętej nawierzchni. Za to ma znaczenie, że nowe dywany miały mało czasu i złą pogodę, by się dobrze przyjąć. SFG podkreśla, że UEFA nie chciała brać pod uwagę opinii miejscowych greenkeeperów, lecz arbitralnie podjęła decyzję o wymianie boisk na inne. W przypadku Lille nie tylko usunięto stare boisko, ale też dach został zamknięty na tyle późno, że silne opady spowodowały wewnątrz problem z wilgocią. W efekcie dziś boisko wygląda tam bardzo źle.

To nie pierwszy raz

Problemy z boiskami to nie nowość dla UEFA, choć my jako gospodarze nie mieliśmy w tej kwestii problemów. Polska i Ukraina, poza okresowymi problemami z pogodą, wypadły dobrze. Za to w 2008 zdecydowano o wymianie boiska w Bazylei z dnia na dzień i taki scenariusz może czekać któreś z francuskich miast. Marne to pocieszenie dla nas, skoro Polacy zagrają na jednym z najbardziej problematycznych stadionów właśnie dziś…

Reklama