MŚ 2030: Negocjacje w sprawie przebudowy Riazor „w martwym punkcie"

źródło: Stadiony.net; autor: Miguel Ciołczyk Garcia

MŚ 2030: Negocjacje w sprawie przebudowy Riazor „w martwym punkcie Wiceprezydent rządu Galicji przyznaje, że nie zna ani ostatecznego kosztu projektu, ani sytuacji inwestycji prywatnych, niezbędnych do rozbudowy Riazor. Rada miasta zapewnia jednak o postępach i obiecuje, że ostateczny projekt będzie gotowy latem.

Reklama

Finalny projekt nadejdzie latem

W miniony wtorek SER przeprowadziła wywiad z Gonzalo Castro, radnym A Coruña, odpowiedzialnym za projekt Riazor na Mistrzostwa Świata 2030. Polityk przedstawił najnowszą nowość w pracach: miasto rozważa opcję dostawienie 2 000 lub 3 000 tymczasowych miejsc na turniej by usunąć je po zakończeniu Mistrzostw Świata i pozostawić Riazor z nie więcej niż 40 000 krzesełek.

Propozycja ta może oznaczać kolejną zmianę w projekcie, ponieważ kilka miesięcy temu pojemność została obniżona z 48 000 do 42 000 miejsc. W styczniu Castro powiedział również, że myślą o asymetrycznych trybunach, aby stworzyć Riazor w stylu Anfield. Pomimo tych zmian zapewnia, że w lecie powinniśmy mieć prywatne finansowanie i projekt stadionu.

Castro wyjaśnił również, że Rada Miasta prowadzi negocjacje zarówno z inwestorem prywatnym, jak i publicznym: Xuntą (rządem Galicji), rządem hiszpańskim i Diputación. Ten proces wymaga dyskrecji, powiedział. Wyraził też zadowolenie z relacji z klubem, twierdząc, że ma wrażenie, że Deportivo zaczęło rozumieć, jak korzystny może być ten projekt dla klubu. Jednak według SER, klub zaprzecza, jakoby był jakikolwiek postęp w rozmowach. Zarząd wciąż nie zna ostatecznego projektu i harmonogramu, jest też sceptyczny wobec korzyści obiecywanych przez burmistrz miasta.

Deportivo, którego średnia frekwencja wynosi 23 000 fanów, obawia się, na pół pustego Riazor po przebudowie. Jest również przeciwne przenosinom na czas trwania prac.© Concello A Coruña | Deportivo, którego średnia frekwencja wynosi 23 000 fanów, obawia się, na pół pustego Riazor po przebudowie. Jest również przeciwne przenosinom na czas trwania prac.

Xunta nic nie wie

Xunta także zaprzeczyła jakimkolwiek postępom. Diego Calvo, wiceprezydent rządu Galicji, powiedział w wywiadzie dla Faro de Vigo, opublikowanym w tę sobotę, że negocjacje utknęły w martwym punkcie. Nie wiemy, czy partner prywatny istnieje, czy nie istnieje, ani kto nim jest, ujawnił.

Jeśli chodzi o finansowanie, utrzymuje on, że Xunta może wnieść wkład w wysokości do 15 mln €, co oznacza 25% budżetu przewidzianego ze środków publicznych. Cztery administracje (Rada Miejska, Diputación, Xunta i CSD - Najwyższa Rada Sportu) miały bowiem zapewnić 70% z początkowo planowanych 80 milionów.

Obecnie mówi się jednak o nawet 110 milionach euro, a CSD dała jasno do zrozumienia, że nie może pomóc obiektom finansowo. To właśnie napisali w prasie. Nie wiemy, ponieważ nie jesteśmy tego świadomi, nie mamy więcej informacji, mówi Calvo.

Diego Calvo uważa, że nie ma sensu, aby CSD nie uczestniczyła finansowo w Mistrzostwach Świata. Na zdjęciu w trakcie meczu na Riazor.© Xunta de Galicia | Diego Calvo uważa, że nie ma sensu, aby CSD nie uczestniczyła finansowo w Mistrzostwach Świata. Na zdjęciu w trakcie meczu na Riazor.

Riazor pozostaje w tyle

Brak postępów w realizacji projektu Riazor powinien niepokoić Galicję. Spośród 11 hiszpańskich stadionów wybranych na Mistrzostwa Świata 2030 pięć nie wymaga prawie żadnych zmian (Santiago Bernabéu, Metropolitano, RCDE Stadium, San Mamés i Anoeta), a trzy są już w trakcie prac (Camp Nou, La Cartuja i La Romareda), a jeden – Estadio Gran Canaria – ma już gotowy końcowy projekt.

Tylko La Rosaleda jest tak daleko w tyle jak Riazor. Oba obiekty nie mają gotowych budżetów ani harmonogramów, a ich projekty nie zostały jeszcze sfinalizowane. Vigo i Valencia uważnie obserwują ich sytuację, gotowe zająć ich miejsce, gdy pojawią się poważne problemy.

Reklama