Europa: Niezdobyte stadiony – postrach przyjezdnych w sezonie 2024/25

źródło: Stadiony.net; autor: Miguel Ciołczyk Garcia

Europa: Niezdobyte stadiony – postrach przyjezdnych w sezonie 2024/25 Pięć stadionów drużyn grających w europejskich rozgrywkach i garstka aren z nieoczywistych, a nawet egzotycznych lig. Po rundzie jesiennej niewielka liczba klubów na Starym Kontynencie może pochwalić się tym, że ani razu nie przegrała przed własną publicznością.

Boost 10.00 na wygraną Brazylii ze Szkocją Koniec promocji: 2026-06-25 00:00

Niespodziewani niepokonani

Nie drużyny z Bernabéu, Allianz Arena czy Etihad Stadium, ale ArsenalPorto, PSV Eindhoven, Celtic Glasgow i Olympiakos Pireus. To pięć ostatnich ekip, których stadiony nie zostały zdobyte przez rywali ligowych, pucharowych czy z rozgrywek europejskich. Nie przegrały w tym sezonie jeszcze ani razu przed własną publicznością. 

Spośród nich wyróżnia się Arsenal, jedyna niezwyciężona w domu drużyna Big 5. Kanonierzy nie przegrali ani razu na Emirates Stadium, ale i w roli gościa sprawdzają się nie najgorzej. Z 39 punktów w Premier 21 zdobyli grając w domu, a 18 na wyjeździe. W Lidze Mistrzów – komplet zwycięstw przed własną publicznością i 4 z 9 punktów wizytując obiekty rywali. Ostatni raz drużyna Mikela Artety uznała wyższość rywala na Emirates 14 kwietnia 2024 roku w starciu z Aston Villą (0:2).

Reszta drużyn popada w schemat mocni w domu, słabi na wyjeździe. Tak jest w przypadku PSV – 7 punktów w Lidze Mistrzów grając w Eindhoven, 1 na wyjeździe. W lidze osiem zwycięstw z rzędu na Philips Stadion, jako goście – 7 i 2 porażki.

Podobny bilans ma FC Porto, które na wyjeździe jest 4. miejscu w Liga Portugal i zdobyło 1 punkt w Lidze Europy. Ale na Estádio do Dragão Smoki wygrały każdy z 9 meczów w lidze i zdobyły 7 punktów w LE.

Estádio do Dragão© Emanuel Rocha | Estádio do Dragão

Ze schematu wyłamuje się częściowo Olympiakos, który w LE tylko 5 z 9 punktów zdobyło na Stádio Georgios Karaiskakis, jednak w lidze pozycję lidera zawdzięcza grze w Pireusie: bilans 6 zwycięstw i 2 remisów w domu wobec 4 zwycięstw, 2 remisów i 2 porażek na wyjeździe mówi sam za siebie.

Celtic ma w Premiership taki sam bilans w Glasgow jak i w roli gościa (8 zwycięstw, 1 remis, 0 porażek), ale w LM 7 z 9 punktów zdobywał na Celtic Park.

Celtic Park (Parkhead)© Vic Sharp | Celtic Park (Parkhead)

Królowie własnego podwórka

Spośród 53 pierwszych lig krajów UEFA (drużyny z Andory i Liechtensteinu grają w Hiszpanii i Szwajcarii) jeszcze 21 klubów wciąż nie uległo przyjezdnym. Choć wiele z nich walczyło o awans do Ligi Konferencji, mimo obronienia choćby remisu na własnym podwórku – bezskutecznie.

Tak jest w przypadku 8 drużyn, z których szerzej znane są grająca na Generali-Arena Austria Wiedeń czy AEK Ateny, którego domem jest nowoczesna OPAP Arena. Ale nawet półprofesjonalne HB Tórshavn z Wysp Owczych, które mecze rozgrywa na Gundadalur, zdołało zremisować w domu w eliminacjach do LK i jest niezwyciężone u siebie w lidze.

Gundadalur© Jörg Pochert | Gundadalur

Tak samo potoczyły się losy chorwackiej drużyny HNK Rijeka, która rozgrywa swoje spotkania na Stadionie Rujevica, a także gibraltarskiego St Joseph’s FC (Europa Point Stadium) czy Sliema Wander grająca na Centenary Stadium w Malcie.

Przed odpadnięciem z eliminacji radość ze zwycięstwa w domu sprawiły za to swoim kibicom dwie luksemburskie drużyny: Differdange 03 (Stade Municipal de Differdange) oraz Progrès Niederkorn (Stade Jos-Haupert). W lidze zajmują odpowiednio 1. i 5. miejsce.

Stade Municipal de la Ville de Differdange© Claude Piscitelli | Stade Municipal de la Ville de Differdange

Drużyny, które nie wystąpiły w europejskich turniejach ani eliminacjach do nich, ale w krajowych rozgrywkach są niezwyciężone u siebie to:

BetFAN