Liverpool: Ruszyło odliczanie do startu budowy!

źródło: własne [MK]

Liverpool: Ruszyło odliczanie do startu budowy! Już chyba nic nie zdoła zatrzymać nowego stadionu w Bramley-Moore Dock. Budowa powinna ruszyć w ciągu najbliższych kilku miesięcy, ale pomimo zielonego światła są jeszcze sprawy do wyjaśnienia.

Reklama

W piątek niebieska część Liverpoolu eksplodowała z radości, gdy sekretarz stanu poinformował, że nie podda w wątpliwość pozwolenia na budowę wydanego przez radę miasta. Na tę decyzję czekali wszyscy, bo choć radni jednogłośnie zgodzili się na stadion Evertonu, to sekretarz stanu mógł wstrzymać inwestycję na wiele miesięcy, a może i uśmiercić.

Nie zrobił tego, choć na decyzję potrzebował nieco więcej niż standardowe 21 dni od głosowania radnych. Co prawda teraz może jeszcze teoretycznie dojść do oprotestowania decyzji sekretarza stanu, ale to mało realne. Choćby dlatego, że nawet najwięksi oponenci inwestycji z Historic England (obawiający się wpływu areny na krajobraz) zapowiedzieli uszanowanie tej decyzji.

Everton stadium, Bramley-Moore Dock© Everton FC, Pattern Design

Skoro jest zgoda, to czego jeszcze nie ma?

W tej chwili Everton wyczekuje pisemnego potwierdzenia pozwolenia na budowę. To tylko formalność, ale wcale nie ostatnia rzecz, którą trzeba załatwić przed startem prac. Takich formalności do „odhaczenia” pozostaje kilka.

Po pierwsze, Everton musi teraz wykupić działkę w miejskim porcie od dewelopera Peel. Co prawda porozumienie z 2017 gwarantuje „The Toffees” 200-letnie użytkowanie terenu inwestycji, ale transakcję wartą – nieoficjalnie – ok. 22,5 mln funtów (122 mln zł).

Everton stadium, Bramley-Moore Dock© Everton FC, Pattern Design

Everton stadium, Bramley-Moore Dock© Everton FC, Pattern Design

Dalej, konieczne będzie też zabezpieczenie finansowania dla budowy stadionu. Właściciel klubu Farhad Moshiri zapowiedział wyłożenie ok. 100 mln funtów (ok. 540 mln zł), to jedna piąta całej niezbędnej kwoty. Część środków mają zapewnić prawa do nazwy, ale i środki od partnerów komercyjnych. Klub wie już, że będzie z kim podpisać umowy, ale trzeba jeszcze te umowy sfinalizować.

Jest i umowa ostatnia, czyli ta z głównym wykonawcą. Bo choć Everton wybrał koncern Laing O’Rourke już rok temu, to nie ma wciąż ostatecznego porozumienia na konkretną kwotę. Podpisanie umowy powinno więc dać również odpowiedź, ile tak naprawdę może kosztować projekt wyceniany dotąd luźno na 500 mln funtów (2,71 mld zł).

Ponieważ stadion dla 52 888 widzów ma powstać w miejscu wypełnionego wodą doku, pierwszymi krokami będzie nawiezienie tysięcy ton ziemi, by stworzyć miejsce na arenę piłkarską. Dlatego pierwsze prace nie będą z pewnością szczególnie widowiskowe. A kiedy można się ich spodziewać? Everton liczy, że uda się uruchomić plac budowy jeszcze przed końcem lata. Cel to otwarcie na sezon 2024/25.

Autor: Michał Karaś

Everton stadium, Bramley-Moore Dock© Everton FC, Pattern Design

Reklama