Poznań: Lech liczy na 6 mln rocznie za sprzedaż nazwy

źródło: Media2.pl

Operator poznańskiego stadionu liczy na pozyskanie sponsora dla stadionu przy Bułgarskiej jeszcze przed Euro 2012. Oczekiwane wpływy to ok. 6 mln zł rocznie, z czego Lech otrzymałby 30% - podał serwis Media2.pl.

Reklama

Lech Poznań z tytułu stałych opłat za użytkowanie Stadionu Miejskiego musi płacić co roku 3,1 mln zł i oddaje 7,5% zysków z organizacji meczów. Ulgą dla klubowego (miejskiego zresztą też) budżetu byłaby więc umowa sponsorska. Lech liczy, że taki kontrakt może być warty ok. 1,5 mln € rocznie. Dla Lecha oznaczałoby to wpływy rzędu 2 mln zł, bo 70% umowy trafiałoby do kasy miasta.

„Kolejorz” chce podpisać kontrakt jeszcze przed Euro 2012. Bo choć podczas samej imprezy nazwy sponsorów mają zostać usunięte ze stadionów, to właśnie w najbliższych miesiącach zainteresowanie nowymi arenami będzie największe. Według znawców rynku nazwę stadionu może kupić albo spółka skarbu państwa (np. Enea) albo duża firma, która prowadzi w mieście interesy (np. Volkswagen czy Allegro).

W tej chwili w Polsce tylko jeden stadion ma podpisaną typową umowę naming rights. To PGE Arena, za nazwę której energetyczny gigant płaci co roku 7 mln zł. W Warszawie za Pepsi Arena sponsor płaci 6 mln zł, ale ponieważ umowy nie akceptuje miasto, a Legia zastrzega, że to nie sprzedaż nazwy, umowa nie jest typowym kontraktem naming rights. Pierwsza, również nietypowa (bo sponsor i stadion mieli wspólnego właściciela) umowa w Polsce wygasła z końcem stycznia w Lubinie, gdzie promowała się telefonia Dialog.

Reklama