Stadion Roku 2011: Zapraszamy do głosowania!

źródło: własne

Zgodnie z zapowiedzią na podstawie odpowiedzi z ankiety stworzyliśmy ostateczną listę aren piłkarskich nominowanych do miana Stadionu Roku 2011. Decyzję, który z nich jest najlepszy, zostawiamy Wam. Ale w tym roku wybór nie będzie łatwy…

Reklama

Jak zapisaliśmy w regulaminie, od dziś aż do 11 lutego macie czas na wybór najlepszego Waszym zdaniem stadionu otwartego w 2011 roku. Krótkie przypomnienie zasad – wliczamy tylko te obiekty, które powstały od podstaw (lub zostały przebudowane więcej niż w 75%) i na których w 2011 roku zorganizowano jedną imprezę z otwartymi wszystkimi trybunami. Stąd wśród nominowanych obecność stadionów Legii czy Arki Gdynia, nie wspominając o otwartym tuż po zeszłorocznym Stadion Roku 2011Sylwestrze stadionie w Marakeszu. A że inauguracje trwały jeszcze kilkanaście dni temu, kompletna lista jest wyjątkowo długa. W tym roku na Waszą ocenę czeka aż 27 stadionów.

Jak oceniać? System sprzed roku nie ulega zmianie. Każdy użytkownik otrzymuje 15 punktów do rozdysponowania między 5 obiektów. Można przyznawać punkty po 5, 4, 3, 2 oraz 1, gdzie 5 to ocena najwyższa. Każdą notę można wystawić tylko jednemu stadionowi. Żeby formalności stało zadość dodamy, że każdy może zagłosować tylko raz. Przebieg głosowania monitorujemy jak w zeszłym roku i próby częstszego głosowania z jednego komputera zakończą się unieważnieniem wszystkich ocen wysłanych od danego użytkownika. Gdzie jak gdzie, ale w przypadku stadionów sportowych nie musimy chyba przypominać, że liczy się przede wszystkim uczciwa, sportowa rywalizacja…

Jeśli macie pytania, tradycyjnie zapraszamy do zadawania ich drogą mailową. Teraz czas na krótkie przedstawienie gwiazd plebiscytu, bo na pewno przyszli zwycięzcy są gdzieś na tej liście:

Anglia Anglia

American Express Community Stadium. Kibice i działacze czekali na ten obiekt dekadę. Kiedy jednak w końcu nadszedł, w Brighton liczba chętnych na najdroższe miejsca wymusiła powiększenie strefy biznesowej. Ten 23-tysięcznik ma cztery niezależne trybuny, które można szybko i tanio rozbudować.

 Chiny

Bao’an Stadium. Nazywany jest „bambusowym stadionem” i nic w tym dziwnego, bo dach z lekkiej membrany podtrzymuje kilkadziesiąt smukłych podpór, formowanych i malowanych na podobieństwo bambusa. Mieści 40 tys. widzów i ma służyć przede wszystkim zawodom lekkoatletycznym.

Longgang Stadium. Główna arena Uniwersjady 2011 w Shenzhen to niemal stadion olimpijski, którego największym atutem jest bardzo efektowna bryła. „Kolczasty” obiekt pokryto zielonym szkłem, które nocą jest efektownie podświetlane, przypominając kryształ.

 Francja

MMArena. Nowy stadion w znanym z toru wyścigowego Le Mans leży… właśnie w obrębie toru. Pierwszy sponsorowany obiekt w historii Francji otrzymał nietypową nazwę i ciekawą bryłę, która staje się coraz lżejsza z północy na południe poprzez unoszenie dachu i nadaną mu przezroczystość. Poza kwestią estetyki to rozwiązanie pomaga w uzyskaniu optymalnego nasłonecznienia i wentylacji dla boiska.

Stade du Hainaut. Posiadające dotąd jeden z najgorszych obiektów w lidze Valenciennes przeprowadziło się w 2011 roku na zupełnie nowy obiekt o bardzo jaskrawej kolorystyce wnętrza i prawie neutralnej – z dominacją metalicznej szarości – z zewnątrz.

 Izrael

HaMoshava Stadium. Pierwszy z fali nowych stadionów, które w najbliższych latach powstaną w Izraelu. Stadion w Petach Tikwie cechuje oryginalny, wysoko zadarty dach nad trybunami, który utrzymuje również oświetlenie. W przyszłości planuje się zabudowę również trybun za bramkami.

 Kostaryka

Estadio Nacional. Nowy narodowy stadion w San Jose powstał najpierw w chińskiej pracowni projektowej, potem rękami chińskich pracowników i za pieniądze chińskiego rządu. Ale w Kostaryce – jako prezent dla tego kraju. Nic dziwnego, że jego „skrzydlaty” dach nawiązuje do form znanych z azjatyckich stadionów lekkoatletycznych.

 Maroko

Stade de Marrakech. Otwarty w rok temu nowy stadion w Marakeszu ma bardzo ciekawą bryłę, w której pojawiają się tysiące brył geometrycznych, tworzących masywne formy przywodzące na myśl fortyfikację. Kosztem estetyki cierpią jednak kibice, którzy ze względu na „kanciastą” formę obiektu zostali umiejscowieni bardzo daleko od boiska.

 Niemcy

Coface Arena. Fani FSV Mainz przeszli się ze starego stadionu na nowy zupełnie dosłownie – jednego dnia przemaszerowali kilka kilometrów, zmieniając stare trybuny na te dopiero co wykończone. Mieszczący 34 tys. widzów obiekt cechują masywne czerwone „ramy”, w których osadzona jest każda z czterech trybun, narożniki pozostawiono puste.

 Nowa Zelandia

Forsyth Barr Stadium. Nazywany stadionem-szklarnią. Pierwszy na świecie obiekt piłkarski ze stałym dachem nad boiskiem i jednocześnie posiadający naturalną murawę. Dach jest za to przezroczysty, a trybuny uformowane tak, by wpuścić do środka jak najwięcej słońca i zapewnić dobrą cyrkulację powietrza.

 Polska

Pepsi Arena. Nowy stadion Legii został otwarty już w 2010 roku, ale brakowało mu wtedy jednej trybuny. Od kwietnia 2011 jest kompletny, choć kompletu widowni jeszcze nie było. I tak jest świetnie, bo obiekt przynosi wielkie dochody, a przy tym jego architektura nie budzi zastrzeżeń i dyskusji. Warto dodać, że nowe trybuny połączono z historyczną fasadą głównej trybuny.

PGE Arena Gdańsk. Pomorski „bursztyn” to chyba najbardziej wyczekiwany obiekt w Polsce. Nic więc dziwnego, że mecz z Niemcami zgromadził tu prawie komplet publiczności. W lidze jest znacznie gorzej i blask pokrytego „złotym” poliwęglanem obiektu nieco osłabł w ostatnich miesiącach. Mimo to m.in. efektowna forma pozwoliła gdańskiej arenie na pozyskanie pierwszego w Polsce sponsora.

Stadion GOSiR. Prawie skończony w 2010 roku, ale otwarty na początku 2011 obiekt w Gdyni był obiektem krytyki ze względu na zadaszenie z licznymi podporami. Jednak poza tą wadą zapewnia kibicom Arki strome trybuny tuż za boiskiem, a władzom Gdyni nie nadwyrężył budżetu, ponieważ jego koszt jest bardzo niewielki w porównaniu z innymi polskimi obiektami.

Stadion Henryka Reymana. Przepłacony i opóźniony otworzył się w końcu dla kibiców po kilkunastu podejściach jesienią 2011. Choć zbierał sporo krytyki podczas budowy, ma do zaoferowania dobrą widoczność, świetną akustykę i  oryginalny wygląd.

Stadion Miejski w Gliwicach. Tańszy ok. 10 razy od wymienionego wyżej obiekt Piasta to najtańszy stadion w zestawieniu. Stosunek jakości do ceny wydaje się być bardzo korzystny, bo ten skromny 10-tysięcznik w Gliwicach został przyjęty z dużym entuzjazmem i prawie pełnymi trybunami.

Stadion Miejski we Wrocławiu. Miał przypominać chiński lampion i choć membrana tego „lampionu” od miesięcy jest brudna, bryła stadionu należy do ciekawszych w zestawieniu. Jeszcze ciekawsze są trybuny, bo to największy tak nowoczesny obiekt, który gromadzi ponad 40 tys. widzów na jednopoziomowych trybunach. W parze z układem widowni idzie akustyka i ogromna frekwencja na pierwszych meczach Śląska.

 Rosja

Stadion Achmata Kadyrowa. Stadion został postawiony na cześć zabitego w zamachu terrorystycznym prezydent Kadyrowa. Inicjatorem był jego syn, który przejął władzę w niewielkiej republice Czeczenii. Obiekt ma dominującą, dwupoziomową trybunę główną i trzy niższe, tworzące podkowę części.

 Rumunia

Cluj Arena. W rumuńskim Klużu niedawno zmodernizowano stadion znanego z Ligi Mistrzów CFR Cluj, ale w 2011 role się odwróciły, bo zupełnie nowy obiekt otrzymał drugi miejscowy klub – Universitatea. Choć to obiekt lekkoatletyczny, strome trybuny zapewniają przyzwoitą widoczność. Elegancka fasada i dynamiczna, niesymetryczna bryła to kolejne atuty obiektu.

Stadionul Ilie Oană. Z zewnątrz i na dachu osnuty membraną, a w środku z charakterystycznymi przeszklonymi pawilonami w narożnikach. Nowy rumuński obiekt w Ploesti zapewnia wszystkim widzom bardzo dobrą widoczność i w swojej kategorii rozmiarowej wyróżnia się na tle innych ligowców.

Stadionul Naţional. Bliźniak warszawskiego Narodowego miał być oddany w tym samym terminie, ale w odróżnieniu od Warszawy w Bukareszcie udało się sierpniowej daty dotrzymać. Od tego czasu 55-tysięcznik zorganizował nadspodziewanie dużo spotkań, zbierając prawie wszystkie mecze pucharowe rumuńskich drużyn. Zapełnił się jednak tylko raz.

 Szwajcaria

swissporarena. Prosty i elegancki obiekt w Lucernie pokryły „złote żaluzje”, które z jednej strony pozwalają na wentylację i dobry dostęp światła do środka areny, a z drugiej dają wrażenie zamknięcia promenad otaczających granatowe trybuny. Stadion został dostosowany do oczekiwań fanatycznych kibiców, którzy mają do dyspozycji trybunę stojącą.

 Tajlandia

i-mobile Stadium. Choć wśród kibiców ma groźny przydomek Thunder Castle. Dla przyjezdnych może się wydawać nieprzyjazny przez ciemnogranatowe ubarwienie, ale gospodarze szczycą się, że ten niekoniecznie piękny stadion jest najnowocześniejszy i najlepszy w całej Tajlandii.

 Turcja

Türk Telekom Arena. Mija już rok, od kiedy nowy stadion Galatasaray działa. W tym okresie pokazał się i z dobrej, i złej strony. Z dobrej, bo zwarte i strome trybuny sprawiają przytłaczające wrażenie i dają świetne warunki oglądania meczów. Ale i ze złej, bo wciąż szwankuje komunikacja publiczna, wychodzą niedoróbki i niska jakość prac, a do tego dochodziło do nieprzyjemnych incydentów, wliczając niszczenie zbyt słabych krzesełek.

 Ukraina

Arena Lwów. Jeszcze podczas inauguracji nad częścią widowni nie było dachu i nie działało prawie nic. Ale udało się oddać nowy lwowski stadion na czas, udało się też dogadać z Karpatami, które od jesieni grają na arenie Euro 2012. Arenie o bardzo nieregularnej bryle pokrytej półprzezroczystymi panelami.

Stadion Chernomorets. Otwarty jesienią 2011 nowy stadion w Odessie ma być połączeniem nowoczesności i przeszłości poprzez zestawienie przeszkleń z bogato zdobionymi kolumnadami i arkadami. Choć estetyka tego połączenia jest kwestią gustu, obiekt na pewno wyróżnia się wśród innych oddanych w 2011 roku.

 USA

Livestrong Sporting Park. Pierwszy na świecie stadion, który nie tylko nie zarabia na umowie sponsorskiej, ale wręcz traci. Charytatywna inicjatywa Livestrong nie płaci bowiem ani grosza, a w umowie ma zapisane przekazanie przez klub pieniędzy na rzecz walki z rakiem. Poza tym niezwykłym faktem obiekt o nieregularnej wysokości jest po prostu zgrabnym „średniakiem” pod względem pojemności.

 Włochy

Juventus Stadium. Długo wyczekiwany następca niesławnego Stadio delle Alpi doczekał się w 2011 roku otwarcia. Nie jest idealnie, bo konstrukcja dachu wymagała ograniczenia części widzów widoku na murawę, ale na pewno pierwszy prywatny stadion we Włoszech ma wielu zwolenników – choćby wśród fanów „Starej Damy”, którzy tłumnie pojawiają się na meczach, bijąc klubowe rekordy.

Reklama