RPA: Stadiony stoją puste

źródło: FAZ.net

Sprawdza się czarny scenariusz dla większości stadionów Mistrzostw Świata 2010. W Kapsztadzie, gdzie stanął najdroższy z nich, miejscowy klub wycofał się z gry na wielkiej arenie. Liczba widzów nie umożliwiała nawet pokrycia kosztów. Osiem stadionów stoi pustych – poinformowała „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Reklama

Jak informowaliśmy w minionym tygodniu, Nelson Mandela Bay Stadium stał się jednym z powodów, dla których władze samorządowe nie mają pieniędzy na najważniejsze inwestycje, na czele z drogami, szpitalami i kanalizacją.

Problemy ma nie tylko Nelson Mandela Bay, ale też znacznie większy Kapsztad. Mekka turystów w RPA nie przyciąga tak wielu dużych imprez jak się spodziewano. Co gorsza, do dziś nie udało się znaleźć sponsora dla nazwy Cape Town Stadium, choć jego poszukiwania zaczęły się… kilka lat temu. A jakby tego było mało, największy zespół piłkarski w mieście nie jest już gospodarzem na stadionie. Jego historia jako najemcy jest więc bardzo krótka, bo zaczęła się zaledwie rok temu. Poszło o koszty, bo jak można zapełnić 55 000 miejsc, gdy przed Mundialem średnia frekwencja wynosiła zaledwie 3500 osób? Teraz urosła do 8000, ale mimo otwierania na mecze tylko dolnego poziomu trybun koszty organizacji i tak były zbyt duże. Każdy mecz przynosił straty. Dlatego Ajax, podobnie jak Santos FC, rozgrywa swoje mecze na Athlone Stadium, rezerwowym stadionie Mistrzostw.

Tak samo wygląda sytuacja w Johannesburgu. Tam zlokalizowane są największe kluby w kraju i żaden z nich nie chce grać na gigantycznym Soccer City. Wybrały znacznie mniejsze obiekty w okolicy. Jak na ironię, mimo wielkiego procesu modernizacyjnego RPA nie korzysta z nowych lub modernizowanych stadionów niemal wcale. Zaledwie dwa zespoły – z Bloemfontein i Phokengu – grają na arenach Mistrzostw. 8 pozostałych stadionów stoi pustych.

Reklama