Hiszpania: A Coruña wycofuje się z mundialu 2030! Walencja i Vigo zacierają ręce

źródło: Stadiony.net; autor: Miguel Ciołczyk Garcia

Hiszpania: A Coruña wycofuje się z mundialu 2030! Walencja i Vigo zacierają ręce Burmistrz A Coruña i prezes klubu Deportivo osiągnęli nowe porozumienie. Przebudowa Riazor będzie miał znacznie skromniejszy zakres, co oznacza, że jedyne miasto-gospodarz z Galicji musi wycofać się z organizacji Mistrzostw Świata w 2030 roku. Pozostawia to 2 wolne miejsca, co może oznaczać włączenie zarówno Vigo, jak i Walencji.

Reklama

Koniec mundialowego snu w A Coruña

W obliczu niemożliwości skrojenia budżetu, przygotowania projektu i osiągnięcia porozumienia z RC Deportivo, burmistrz A Coruña, Inés Rey, poddała się. Uzgodniła z Juanem Carlosem Escotetem, prezesem klubu, że modernizacja Riazor będzie znacznie skromniejsza niż pierwotnie planowano.

W rezultacie stadion nie spełni wymagań Mistrzostw Świata, zwłaszcza w zakresie pojemności. Obecnie Estadio Abanca-Riazor może pomieścić 32 490 widzów, co znacznie odbiega od minimum 40 000 miejsc wymaganych przez FIFA. Oznacza to, że Miasto Szkła jest drugim miastem, które wycofało się z ubiegania się o organizację Mistrzostw Świata 2030, po Maladze, która wycofała się z turnieju w lipcu.

Kronika zapowiedzianej śmierci

A Coruña złożyła swoją kandydaturę do organizacji mundialu już w lipcu 2022 roku, kiedy pomysł współorganizacji turnieju z Marokiem i Portugalią jeszcze nie istniał. W listopadzie tego samego roku architekt David Estany Garea zaprezentował wstępne wizualizacje odnowionego Estadio Riazor.

Miasto przeszło proces selekcji hiszpańskiej federacji (RFEF) i zostało uwzględnione w mundialowym Bid Booku w lipcu 2024 roku. W grudniu FIFA, pomimo przyznania najniższej oceny spośród 23 miast gospodarzy turnieju, potwierdziła ten wybór. Nie mogliśmy być szczęśliwi – mówiła wtedy burmistrz, ubrana w koszulkę z Naranjito, maskotką mundialu 1982, aby podkreślić, że A Coruña została wybrana gospodarzem drugich w swojej historii Mistrzostw Świata.

Wizualizacje nowego Riazor nigdy nie przekształciły się w konkretny projekt.© David Estany Garea / Concello A Coruña | Wizualizacje nowego Riazor nigdy nie przekształciły się w konkretny projekt.

Jednak miesiące mijały, a projekt nigdy nie wyszedł poza fazę wstępnych wizualizacji. Prywatny partner, który miał wnieść 30% finansowania, mimo oświadczeń ratusza, że budżet jest zabezpieczony, też się nie znalazł. Tymczasem koszty wzrosły z początkowych 90 mln euro do ponad 100 mln.

Chociaż w styczniu 2025 r. radny Gonzalo Castro zapewnił, że zarówno projekt, jak i finansowanie będą gotowe latem, już w kwietniu rząd regionalny ogłosił projekt martwym. A na domiar złego Deportivo co kilka tygodni dawało jasno do zrozumienia, że ani nie potrzebuje 40-tysięcznika, nie jest też zachwycone perspektywą gry na przebudowywanym stadionie lub koniecznością przeniesienia się.

Walencja i Vigo zacierają ręce

Już w październiku donosiliśmy, że kandydatura A Coruña chwiała się w posadach, a w ten poniedziałek ostatecznie się rozpadła. Z porażki A Coruñi cieszą się Walencja i Vigo, które nie znaleźli się na liście gospodarzy, a teraz mogą wspólnie się na niej znaleźć, zajmując miejsca Malagi i A Coruñi.

Nie jest to jednak pewne, ponieważ ostateczną decyzję podejmie FIFA. Kilka miesięcy temu spekulowano, że międzynarodowa federacja będzie dążyć do zmniejszenia liczby miast-gospodarzy, których jest łącznie 23 (11 w Hiszpanii, 6 w Maroku, 3 w Portugalii oraz po 1 w Argentynie, Paragwaju i Urugwaju).

Nou Mestalla ma być gotowy latem 2027 roku.© FIA/ Valencia CF | Nou Mestalla ma być gotowy latem 2027 roku.

Walencja ma największe szanse na zakwalifikowanie się. Po ukończeniu budowy Nou Mestalla będzie mógł pomieścić 70 000 kibiców, co uczyni go czwartym co do wielkości stadionem w Hiszpanii po Camp Nou, Bernabéu i Metropolitano. Ponadto miasto jest trzecim co do wielkości w kraju, a jego kandydatura cieszy się nieustającym i wyraźnym poparciem prezesa RFEF Rafaela Louzana.

Sytuacja Vigo jest jednak inna. Miasto jest znacznie mniejsze od Walencji, a Estadio Abanca Balaídos, dysponujący około 41 000 miejsc, będzie miał znacznie mniejszą pojemność niż przyszła siedziba Walencji. Ponadto projekt ostatniej fazy budowy – który pozwoliłby stadionowi osiągnąć tę pojemność – nie został jeszcze przedstawiony. Przede wszystkim jednak burmistrz Vigo, Abel Caballero z partii socjalistycznej, pozostaje w głębokim politycznym konflikcie z prezesem RFEF, który wcześniej był członkiem prawicowej partii PP, a później prezesem galicyjskiej federacji piłkarskiej.

Na korzyść Vigo przemawia fakt, że wraz z wycofaniem się A Coruñy region Galicji pozostaje bez reprezentacji na mundialu. Zastąpienie jej przez Vigo byłoby zatem naturalnym rozwiązaniem. Nadzieja w mieście oliwnym pozostaje żywa, wzmocniona po poniedziałkowych wydarzeniach, ale jasne jest, że Vigo nadal będzie musiało powalczyć o Mistrzostwa Świata.

Balaídos nadal wymaga renowacji trybuny głównej i ukończenia prac nad trybuną Gol, aby osiągnąć 41 000 miejsc.© Miguel Ciołczyk Garcia | Balaídos nadal wymaga renowacji trybuny głównej i ukończenia prac nad trybuną Gol, aby osiągnąć 41 000 miejsc.

Reklama