Hiszpania: Vigo wciąż walczy o mundial przy wsparciu Celty. „Dlaczego nie myśleć ambitnie?”
źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra
Pomimo tego, że Vigo nadal nie znajduje się na liście gospodarzy, burmistrz miasta nadal zamierza przebudować Balaidos, aby móc ugościć mundial 2030. Jednocześnie grozi hiszpańskiej federacji odwołaniem się do FIFA i oskarża Xuntę o sabotowanie starań miasta. Ma jednak poparcie Celty Vigo, który uważa, że zapełni 40-tysięcznik.
Reklama
Caballero grozi odwołaniem się do FIFA
Skandal SedeGate
wybuchł już niemal rok temu. Ponad siedem miesięcy minęło z kolei od wycofania się Malagi z organizacji Mistrzostw Świata. Jednak w tym czasie Vigo nie zdołało znaleźć się na liście gospodarzy turnieju. Postępy widoczne są jedynie na placu trwającej przebudowy trybuny Gol oraz w postaci zapowiedzi przebudowy trybuny głównej, zwanej Tribuna. Ale i tu miasto nie przedstawiło jeszcze projektu.
Mimo to burmistrz Vigo, Abel Caballero, podtrzymuje swoją wizję sprowadzenia mundialu na Balaídos. W liście do prezesa hiszpańskiej federacji Rafaela Louzana ponownie zażądał, aby ten „niezwłocznie przesłał nominację Vigo do FIFA”.
Zagroził również bezpośrednim kontaktem
z federacją kierowaną przez Gianniego Infantino, aby poinformować go, że RFEF nie przestrzega zasad przejrzystości i uczciwości
.
© Borja Melchor, Faro de Vigo | Nowa trybuna Gol powinna być gotowa na początku 2026 roku.
Kto pokryje koszty remontu?
Burmistrz nie cieszy się również poparciem władz regionalnych. Żąda od Xunty, wraz z Radą Prowincji Pontevedra, pokryła wraz z Vigo po równo koszty przebudowy trybuny głównej, które wyniosą około 60 milionów euro. Jednak rząd kierowany przez Alfonso Ruedę, politycznego wroga Caballero, twierdzi, że wspomoże prace, ale pokrywając jedynie 25% kosztów i tylko pod warunkiem, że Vigo oficjalnie zostanie gospodarzem mundialu.
Tu właśnie jest kłamstwo. Nie zamierzają od razu ogłosić nas gospodarzem, więc jeśli nie zaczniemy prac już teraz, nie zdążymy spełnić wymagań FIFA
– zarzuca władzom regionu Caballero. Nie tylko nie chcą pokryć kosztów części prac, ale aktywnie działają, aby uniemożliwić Vigo zostanie gospodarzem
– dodał.
Tymczasem Ana Ortiz, przedstawicielka Xunty, zapewniła, że Caballero nie rozmawiał z nami na temat renowacji Balaídos
.Władze regionalne opierają swoją pracę na projektach
– powiedziała.
© Xornal Vigo | Pojemność nowej trybuny głównej wzrośnie z 5500 do 16 000 miejsc. Będzie ona miała tylko jeden poziom.
Balaídos z ponad 40 000 miejscami? „Dlaczego nie?”
Burmistrza popiera za to Celta Vigo, i to mimo niedogodności, które spowoduje kolejną przebudowa. Balaídos jest bowiem remontowany trybuna po trybunie od 2015 roku. Mimo to prezes Celty Marián Mouriño twierdzi, że druga renowacja trybuny jest wyzwaniem i marzeniem
.
Obecnie mamy ponad 41 000 posiadaczy karnetów sezonowych, więc dlaczego nie myśleć o stadionie Balaídos, na którym ponad 40 000 widzów ogląda wszystkie nasze mecze? Marzymy o dalszym rozwoju Celty, a 40-tysięcznik pozwoliłby nam dorównać bardziej ambitnym drużynom z wyższych miejsc w tabeli, więc dlaczego nie marzyć o tym, że możemy tam być
– wyjaśniła.
Niewiadome: liczba obiektów, Nou Mestalla, Riazor, Atlético…
Chociaż RFEF nie ogłosiła, które miasto zajmie miejsce Malagi, Rafael Louzan jasno stwierdził, że to Nou Mestalla jest faworytem. Ale ostateczna decyzja nie zapadła, i Hiszpania mogłaby również skończyć nie z 11, a z 10 bądź 12 miastami-gospodarzami. Ta druga opcja pozwoliłaby uwzględnić zarówno Walencję, jak i Vigo, ale jest też bardziej skomplikowana, ponieważ wymagałaby zgody nie tylko FIFA, ale również Portugalii i Maroka.
Najlepszym scenariuszem dla Vigo byłoby powtórzenie błędu Malagi przez jednego z obecnych gospodarzy. Nie jest to wcale niemożliwe: Coruña nadal nie ma planów ani funduszy na przebudowę Riazor. Spekulowano również, że Atlético Madryt może wycofać się z mistrzostw świata z powodów finansowych. Ponadto w pewnym momencie sprzeciw wobec organizacji turnieju wyrazili mieszkańcy San Sebastián.
Wszystko jest więc wciąż grze. Sytuacja w Vigo pozostaje niemal taka sama jak rok temu: nie jest na liście gospodarzy, ale wciąż żywi nadzieję, że się na niej znajdzie.
Reklama
Stadiony