MŚ 2030: Marca twierdzi, że Infantino podjął już decyzję ws. finału mundialu!
źródło: Marca; autor: Miguel Ciołczyk Garcia
Hiszpański dziennikarz ogłosił, że FIFA wybrała już zwycięzcę wyścigu o finał Mistrzostw Świata 2030. Prezydent federacji Gianni Infantino miałby też zakomunikować już decyzję hiszpańskiemu premierowi.
Reklama
Marca: FIFA już wybrała
Dziennikarz Marca Roberto Gómez twierdzi, że FIFA podjęła już decyzję o wyborze stadionu, który ugości finał Mistrzostw Świata 2030. Według jego źródeł, będzie to Estadio Santiago Bernabéu.
Jak dodał, prezydent międzynarodowej federacji Gianni Infantino poinformował już o fakcie hiszpańskiego premiera Pedro Sancheza. Nie zmieni tego nikt, nawet Maroko
– stwierdził dziennikarz. Dodał też, że pogłoski o przyznaniu finału Maroku to hałas
, a wybór domu Realu Madryt to także gest uznania dla historii i sukcesu Królewskich.
© Bernabéu | Arena Królewskich od początku była typowana na faworyta w wyścigu o finał.
Trzech kandydatów do finału Mistrzostw Świata
Z walki o finał od początku zrezygnowała Portugalia, która zapewniła sobie jedno półfinałowe starcie, uznając, że Estádio da Luz nie ma szans w walce z rywalami z Hiszpanii i Maroka. W efekcie na placu boju od niemal samego początku zostały właśnie Estadio Santiago Bernabéu (Madryt), Camp Nou (Barcelona) i Grand Stade Hassan II (Casablanca). Wybór jest niezwykle skomplikowany, bo oprócz kwestii czysto sportowych i infrastrukturalnych jest też decyzją polityczną.
Santiago Bernabéu jest najbardziej futurystyczny z trójki – jako jedyny ma ekran 360°, ruchomy dach i hypogeum. Problem w tym, że jego mundialowa pojemność – 78 297 miejsc według bid booku – to za mało według przepisów samej FIF-y, które poprzeczkę dla areny finałowej stawiają na poziomie 80 000 krzesełek. Jest jednak możliwe, że Real Madryt planuje zwiększyć pojemność o brakujące 1700 miejsc.
Nowe Camp Nou problemu z pojemnością nie ma – z liczbą 105 000 krzesełek będzie największym stadionem w Europie. Technologicznie nie jest jednak tak zaawansowane jak arena Królewskich, a do tego wciąż jest w trakcie przebudowy. I choć bez wątpienia dom Dumy Katalonii jest obiektem niemal legendarnym, to już rok temu prezydent hiszpańskiej federacji zapowiedział, że chce, by finał trafił do Madrytu.
Grand Stade Hassan II z 115 000 miejsc na trybunach będzie największym stadionem na świecie. To główny atut opcji marokańskiej. Problem w tym, że marokański gigant jest dopiero w początkowej fazie budowy. Powstaje na dalekich przedmieściach Casablanki, co może być dwuznacznie postrzegane – z jednej strony pozwala to uniknąć korków, a z drugiej – przy niedostatecznej sieci komunikacji może utrudnić dojazd, a lokalizacja nie jest tak prestiżowa.
© O+ C, Populous | Grand Stade Hassan II w 2028 roku ma pobić północnokoreański Rungrado May Day Stadium i stać się największym stadionem na świecie.
Reklama
Stadiony