Hiszpania: Betis na dłużej na wygnaniu? Remont Villamarín wymyka się pierwotnemu planowi

źródło: Stadiony.net; autor: Jakub Ducki

Hiszpania: Betis na dłużej na wygnaniu? Remont Villamarín wymyka się pierwotnemu planowi Real Betis coraz wyraźniej godzi się z tym, że „powrót do domu” opóźni się co najmniej o jeden sezon. Klub oficjalnie przyznaje już, że plan dwóch sezonów poza Heliópolis staje się mało realny, a scenariusz trzech kampanii na La Cartuja – coraz bardziej prawdopodobny.

Reklama

Oficjalne przyznanie: dwa sezony nie wystarczą

Przez długi czas z klubu płynął jasny komunikat: Betis spędzi na La Cartuja dwa sezony, po czym wróci na odnowiony Benito Villamarín na początku rozgrywek 2027/2028. Wraz z postępem prac i komplikacjami przy wyborze wykonawcy ten harmonogram zaczął jednak wyglądać na zbyt optymistyczny.

Po raz pierwszy w sposób otwarty i oficjalny przyznał to dyrektor generalny Federico Martínez Feria, który wystąpił w klubowej telewizji Betis TV razem z doradcą ds. infrastruktury Ozgurem Unayem. Padły słowa, które de facto kończą epokę dwusezonowego planu.

Martínez Feria przypomniał, że pierwotne założenia były jasne: Początkowo nasz plan strategiczny i plan działania przewidywały realizację projektu w ciągu dwóch sezonów. Pomysł ten pozostaje aktualny, ale prawdą jest, że biorąc pod uwagę obecną sytuację i terminy, które mamy do dyspozycji, prawdopodobnie potrwa to dłużej niż dwa sezony. To jedno słowo – prawdopodobnie – ma dziś ogromne znaczenie dla całego projektu.

Klub od początku wymagał od siebie ostrożności, co znalazło odzwierciedlenie w umowie z zarządcami stadionu La Cartuja. W kontrakcie zarezerwowano obiekt na trzy sezony, właśnie na wypadek, gdyby harmonogram remontu Villamarín się wydłużył. Dziś ta opcja przestaje być scenariuszem awaryjnym, a staje się najbardziej realistycznym.

Rozbiórka w pełni, ale kluczowy przetarg rozbity

Z perspektywy kibica może wydawać się, że skoro dźwigi pracują już na pełnych obrotach, to projekt idzie naprzód zgodnie z planem. Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony rozbiórka postępuje zgodnie z harmonogramem, z drugiej – przetarg na główne prace budowlane zakończył się fiaskiem.

Ozgur Unay wyjaśnił w klubowej telewizji aktualny stan prac. Podkreślił, że zakończono najbardziej widoczną część rozbiórki, czyli wyburzenie trybuny o wysokości 45 metrów, ale to dopiero początek trudniejszego etapu. Wciąż pozostaje do usunięcia tysiące ton gruzu, który – z przyczyn środowiskowych – musi zostać poddany recyklingowi i ponownie wykorzystany. Do końca roku kontynuowana będzie faza rozbiórki trybuny Preferencia, a w pierwszym kwartale 2026 roku rozpoczną się wykopy. Jak zaznaczył Unay, prace nie ustają i przebiegają zgodnie z harmonogramem.

Problem leży gdzie indziej: przetarg na wybór generalnego wykonawcy zakończył się bez rozstrzygnięcia. Klub otrzymał jedynie jedną ofertę, konsorcjum dwóch firm budowlanych, która dotarła do finału, ale została odrzucona. Propozycja nie spełniała zakładanych wymogów ani finansowych, ani technicznych. Zarząd uznał, że nie można jej przyjąć, i zdecydował się nie przyznawać kontraktu.

Projekt Estadio Benito Villamarín© Real Betis Balompié | Projekt Estadio Benito Villamarín

Plan B: bezpośrednie negocjacje i podział projektu na etapy

Aby wyjść z impasu, Betis sięgnął po alternatywną strategię. Zamiast czekać na kolejny klasyczny przetarg, klub opracował plan B: nowy proces oparty na bezpośrednich negocjacjach z ograniczoną liczbą firm budowlanych.

Zarząd ma rozmawiać z dwiema lub trzema wybranymi firmami, z którymi wspólnie wypracuje ostateczny kształt umowy: szczegółowe koszty, rozwiązania techniczne oraz – co dziś najważniejsze – wiarygodny harmonogram. To, jak podkreślają źródła z branży budowlanej cytowane w hiszpańskiej prasie, wcale nie jest sytuacją wyjątkową. W podobnych inwestycjach negocjacje oparte na współpracy zdarzają się często i same w sobie nie muszą oznaczać katastrofalnych opóźnień.

Jednocześnie klub zdecydował się na reorganizację całego projektu. Zamiast zlecać jednej firmie komplet prac – od wykopów, przez zabezpieczenie terenu, po właściwą budowę – Betis podzielił inwestycję na trzy główne etapy. To rozwiązanie zostało już wcześniej przetestowane przy przebudowie trybuny Gol Sur.

Obecny plan zakłada: kontynuację rozbiórki realizowanej przez firmę Erri Berri (trwającą również w listopadzie), następnie fazę wykopów i zabezpieczenia terenu, którą przeprowadzi wyspecjalizowana firma, jeszcze niewybrana, z rozpoczęciem w pierwszym kwartale 2026 r., dopiero potem właściwą fazę budowy nowej trybuny Preferencia i kompleksu towarzyszącego.

Jak podkreślił Unay, od tego momentu rozpoczynamy proces współpracy, który jest dość powszechny w tego typu pracach, jednocześnie kończąc rozbiórkę, więc prace nie zostały w żadnym momencie wstrzymane i nie zostaną wstrzymane. Według planu proces ten ma zakończyć się wyborem wykonawcy w pierwszym kwartale 2026 r., a zaraz po zakończeniu rozbiórki rozpoczniemy budowę ekranu zabezpieczającego i jednocześnie będziemy kontynuować ulepszanie projektu.

Rosnące koszty i trudny moment dla branży budowlanej

Opóźnienia to nie jedyny problem. Równolegle rośnie całkowity budżet inwestycji. Projekt nowego Benito Villamarín od początku był określany jako faraonowy – zakładał nakłady rzędu 150 mln €, budowę nowej trybuny Preferencia, trzy duże strefy gastronomiczne, potrojenie liczby miejsc VIP i powstanie przyległego budynku z hotelem i przestrzenią komercyjną.

Dziś te założenia finansowe są już nieaktualne. Z powodu wzrostu cen materiałów i trudności w znalezieniu wykwalifikowanych pracowników, koszty – jak wynika z analiz – mogą sięgnąć nawet około 200 mln €. Źródła z sektora budowlanego cytowane w prasie mówią wprost: To bardzo trudny moment. Branżowa organizacja pracodawców CNC wylicza, że aby zaspokoić obecny popyt na infrastrukturę i budownictwo mieszkaniowe, potrzeba aż 700 tys. dodatkowych pracowników.

Projekt Estadio Benito Villamarín© Real Betis Balompié | Projekt Estadio Benito Villamarín

Co powstanie przy trybunie Preferencia?

W centrum projektu znajduje się przebudowa trybuny Preferencia przy ulicy Doctor Fleming, będącej własnością miasta. Nowa trybuna pomieści około 10 tysięcy widzów, a obok niej powstanie wielofunkcyjny budynek przeznaczony do działalności komercyjnej, sportowej, zdrowotnej i społecznej. Ma to być miejsce żyjące przez 365 dni w roku, oferujące rozrywkę i usługi nie tylko kibicom przed i po meczach, ale także mieszkańcom Sewilli na co dzień.

To właśnie ta część inwestycji ma umożliwić Betisowi skok jakościowy w modelu biznesowym. Klub liczy, że nowy stadion wygeneruje poza działalnością stricte sportową ponad 20 mln € dodatkowych przychodów rocznie. Wszystko to jednak zależy od terminowego ukończenia prac i opanowania kosztów.

Trzy sezony na La Cartuja – coraz bardziej realny scenariusz

Choć oficjalna narracja klubu długo brzmiała uspokajająco, w praktyce Betis zaczyna już liczyć się z tym, że rozgrywki w Heliópolis nie wrócą przed 2028 rokiem. Konsekwencją będzie trzyletni pobyt na Estadio de La Cartuja: w sezonach 2025/26, 2026/27 i 2027/28.

Prezes Ángel Haro podczas jednego z ostatnich wystąpień, przed meczem Genk – Betis w Lidze Europy, przyznał, że klub wciąż nie ma wykonawcy kolejnego etapu. Zdradził przy tym strategię pośrednią: Zamierzamy jednak przeprowadzić fazę pośrednią i zastanawiamy się nad tym, co oznaczałoby wykonanie fundamentów i ścian osłonowych, co pozwoli nam również zyskać trochę czasu na podjęcie decyzji, kto wykona większość prac. Musimy również ustalić kilka szczegółów technicznych dotyczących dachu i sądzę, że wkrótce zakończy się rozbiórka i będziemy mogli rozpocząć prace związane z fundamentami.

Budowa Estadio Benito Villamarín© Real Betis Balompié | Budowa Estadio Benito Villamarín

Nowy Villamarín w grze o mundial 2030?

Paradoksalnie, im bardziej rośnie skala i ambicja projektu, tym większe stają się szanse Benito Villamarín na wejście do ekskluzywnego grona stadionów Mistrzostw Świata 2030, które wspólnie zorganizują Hiszpania, Portugalia i Maroko.

Oficjalnie w Andaluzji potwierdzoną siedzibą mistrzostw pozostaje na razie tylko La Cartuja. Jednak nowy Benito Villamarín wyraźnie zyskuje na znaczeniu jako potencjalny drugi obiekt z Sewilli. To powrót do tradycji z 1982 roku, kiedy Andaluzja miała trzy stadiony mundialowe, a dwa z nich znajdowały się właśnie w stolicy regionu.

Kluczową rolę odgrywają w tym rozmowy prowadzone między Real Betis, władzami regionu Andaluzji i miastem Sewilla. Jak informowała stacja Canal Sur Radio, strony regularnie spotykają się, by dopracować wspólną strategię. Szczególnie istotne jest ostateczne wycofanie kandydatury MalagiLa Rosaleda wypadł z gry z powodu problemów z realizacją wymaganych prac modernizacyjnych. Junta de Andalucía i władze miasta są gotowe zainwestować środki w poprawę dostępów do Benito Villamarín, co jest jednym z kluczowych wymogów FIFA.

Już w marcu prezes RFEF Rafael Louzán zdradził, że Betis przedstawił federacji swoją propozycję. Jak relacjonował, prezydent Ángel Haro poinformował mnie o możliwości udostępnienia Estadio Benito Villamarín na potrzeby mistrzostw świata, ponieważ będzie to jeden z obiektów, który zostanie ukończony z dwuletnim wyprzedzeniem. Ten dwuletni margines względem startu sezonu 2030/31 to argument, który ma przekonać decydentów o wiarygodności projektu.

Budowa Estadio Benito Villamarín© Real Betis Balompié | Budowa Estadio Benito Villamarín

Reklama