Nowy Sącz: Wykonawca wybrany, czy będzie happy end?

źródło: własne [MK]

Nowy Sącz: Wykonawca wybrany, czy będzie happy end? Miasto poinformowało o wyborze najkorzystniejszej oferty. Znowu. Czekamy na brak odwołań. Znowu. Dlatego z postępów w Nowym Sączu zaczniemy się cieszyć najwcześniej za tydzień…

Reklama

W poniedziałek Nowosądecka Infrastruktura Komunalna (NIK) oficjalnie zwieńczyła analizę ofert w przetargu na projekt i budowę nowego stadionu dla Sandecji. Zgodnie z przewidywaniami, zwycięzcą został najtańszy oferent, konsorcjum Blackbird pod przewodnictwem lokalnego przedsiębiorcy Jana Kosa.

Nowy stadion w Nowym Sączu© UM Nowy Sącz

Oferta opiewa na 50,67 mln zł, a więc jest o ponad 2 miliony niższa od budżetu zapisanego na inwestycję przez NIK. Brzmi jak świetna wiadomość? Owszem, ale z radością trzeba się wstrzymać, mając w pamięci wyniki poprzedniego przetargu na nowy stadion.

Przypomnijmy, wtedy również oferty były korzystne, ale aż dwukrotnie Krajowa Izba Odwoławcza unieważniała wybór wykonawcy po protestach złożonych przez konkurencję. Dlatego i tym razem trzeba poczekać na upływ terminu 10 dni (do 17 czerwca włącznie). Jeśli w tym czasie nie wpłynie żadne odwołanie, Nowy Sącz po latach w końcu będzie mógł zacząć odliczanie. Po podpisaniu umowy termin na realizację zadania to 2 lata.

Efektem przetargu ma być stadion wykonany w pierwszej fazie. Co prawda kompaktowy, z pojemnością pod granicą 5000 miejsc, ale już z dwiema trybunami obiekt będzie w stanie spełnić wymogi Ekstraklasy. Zachowa jednocześnie możliwość rozbudowy, jeśli zajdzie taka potrzeba. Plan umożliwia dostosowanie obiektu nawet do najwyższej IV Kategorii UEFA, a więc umożliwiającej nawet grę w Lidze Mistrzów.

Autor: MK

Nowy stadion w Nowym Sączu© UM Nowy Sącz

Reklama