Lublin: Motor chce powiększyć stadion żużlowy

źródło: KurierLubelski.pl

Lublin: Motor chce powiększyć stadion żużlowy Biletów nie starczało dla chętnych jeszcze przed pandemią, więc tym bardziej z pojemnością ograniczoną do połowy stadion jest za mały. Motor Lublin chce więc pozyskać środki na tymczasowe trybuny dla jeszcze 2200 widzów.

Reklama

Odkąd Lublin wrócił na żużlową mapę Polski, regularnie jest źródłem sensacyjnych wieści na temat swoich kibiców. A to wykupują cały stadion w 20 minut i dostanie biletu na którykolwiek mecz jest niemożliwe. A to organizują się i za wschodnim łukiem stawiają ponad 30 podnośników koszowych, tworząc „podniebny sektor” opisywany potem na całym świecie.

Atmosfera wokół żużlowego Motoru jest, jednym słowem, świetna. Za atmosferą idzie jednak zapotrzebowanie. Motor dysponuje stadionem dla niespełna 10 tys. widzów, co przy obecnych obostrzeniach pandemicznych oznacza możliwość wpuszczenia tylko ok. 4,9 tys. widzów. Są kluby, którym by to wystarczyło, ale w Lublinie trzeba by pewnie trzy-, czterokrotnie więcej, żeby sprostać zapotrzebowaniu.

Stadion Motoru Lublin© Tomasz Karaś, Stadiony.net

Dlatego Motor wpadł na pomysł, by podnieść pojemność poprzez dostawienie trybun mobilnych o łącznej pojemności 2200 miejsc. Nawet otwarte tylko w połowie dadzą niskim kosztem dodatkowy tysiąc widzów co mecz.

By móc sobie na taką inwestycję pozwolić, Motor zgłosił projekt do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Koszt przeprowadzenia prac szacowany jest w zadaniu na 1,47 mln zł. Jeśli projekt zostanie przyjęty do BO, to od 23 września fani Motoru będą mogli głosować i wesprzeć swój klub. Zwłaszcza w Lublinie tradycja pozyskiwania środków z tego źródła jest bogata, bowiem właśnie Budżet Obywatelski uratował infrastrukturę zapomnianej przez miasto Lublinianki.

Tymczasowe trybuny to rozwiązanie doraźne i nie jest w tej chwili pewne, gdzie miałyby zostać dostawione. Z racji układu obiektu najbardziej realne wydaje się ich oparcie o nasypy za koroną trybun.

Choć jeszcze w kwietniu miasto zapewniało, że nie rezygnuje z pomysłu budowy zadaszonej areny żużlowej dla Motoru, to dziś w samorządzie mówi się, że środków na realizację nie ma. Dotychczasowe szacunki samorządu mówią o kwocie 180 mln zł, jednak tę kwotę może jeszcze zweryfikować przetarg budowlany. Dlatego postulowane przez Motor tymczasowe trybuny mogłyby posłużyć nawet kilka lat.

Reklama