Kraków: Dach na stadionie Wisły przecieka

źródło: Sport.TVP.pl

Kraków: Dach na stadionie Wisły przecieka Ze swoich stanowisk musieli uciekać dziennikarze i kibice, bo w kilku miejscach lała się na nich woda. Wisła już zgłosiła operatorowi konieczność naprawy usterek.

Reklama

Podczas sobotniego meczu pomiędzy Wisłą a Koroną Kielce na Stadionie Henryka Reymana doszło do 4-5 przecieków dachu. Choć nie było oberwania chmury, to kilkugodzinne opady wystarczyły, by małe wodospady zalały kilka miejsc na obiekcie, w tym na reprezentacyjnej trybunie głównej. Kibice skorzystali na fakcie, że pojemność mocno ograniczono, dzięki czemu mogli się przesiadać.

Jak pisze Mateusz Miga na Sport.TVP.pl, zalany został fragment sektora prasowego, przez co temat był nie do niezauważenia. Świadomy problemu musiał być też operator obiektu, Zarząd Infrastruktury Sportowej, ponieważ jego przedstawiciel był w bliskim sąsiedztwie wspomnianych przecieków. Na wszelki wypadek jednak Wisła zgłosiła sprawę oficjalnie, wnosząc, by operator podjął się naprawy dachu.

Stadion Henryka Reymana© Stadiony.net

Warto przy okazji pamiętać, że to nie pierwszy problem z krakowskim dachem. W 2013 roku pod ciężarem zalegającego lodu zerwała się część poszycia. To efekt błędów projektowych, w tym niedostatecznej instalacji podgrzewania dachu, chroniącego przed zaleganiem grubych warstw śniegu.

Choć nikomu wtedy nic się nie stało (arena była pusta), to do dziś problemu nie naprawiono. Zamiast tego zdemontowano wewnętrzny daszek, przez co od 7 lat pierwsze rzędy nie są chronione przed opadami.

Dopiero w ostatnich miesiącach Kraków odkupił prawa autorskie do projektu stadionu, dzięki czemu wreszcie – prawie dekadę po ukończeniu – będzie można naprawić fuszerki, dokonać niezbędnych aktualizacji, a przede wszystkim zmodernizować obiekt przed Igrzyskami Europejskimi 2023. Władze Krakowa liczą na obiecane jeszcze przez premier Szydło wsparcie rządu, ponieważ mowa o kwocie kilkudziesięciu milionów złotych, których miasto obecnie nie ma.

Reklama