Anglia: Wolverhampton wraca do marzeń o wielkim stadionie

źródło: ExpressandStar.com

Anglia: Wolverhampton wraca do marzeń o wielkim stadionie Przebudowa zaczęła się od jednej trybuny i na niej utknęła z powodu wypadnięcia z Premier League. Teraz jednak Wolverhampton Wanderers chcą na powrót zadomowić się w najwyższej lidze i zbudować stadion dla 50 tysięcy widzów!

Reklama

To był jeden z najbardziej ambitnych projektów w Anglii. Jeszcze 10 lat temu Wolverhampton Wanderers zamierzali zbudować od podstaw trzy z czterech trybun stadionu Molineux i zbliżyć się do 40 tysięcy miejsc. Wymiana ostatniej części stadionu dałaby nawet 50 tysięcy.

Niestety, po realizacji pierwszej z trybun (Stan Cullis Stand) w 2012 roku klub spadł z Premier League (na rok lądując nawet w 3. lidze), stracił lwią część potencjalnych przychodów i nie uszczknął dla siebie nic z ostatnich lukratywnych kontraktów dotyczących praw telewizyjnych. Pieniędzy na realizację po prostu nie było.

Molineux Stadium

Teraz perspektywa się zmieniła. W 2016 roku klub przejął właściciel z Hongkongu, Fosun International. W aktualnym sezonie klub zajmuje pierwsze miejsce w Championship i ma szansę wrócić do elity światowego futbolu już tego lata. Wizja piękna dla Wolverhampton, a wraz z nią odżyły nadzieje na wznowienie prac nad stadionem.

W dzisiejszym wywiadzie dla „Express and Star” prezes klubu Jeff Shi potwierdza, że już są plany, by ruszyć z dalszą budową. Oczywiście, w pierwszej kolejności trzeba wrócić do Premier League i utrzymać się w niej, ale osiągnięcie tego celu to otwarcie drzwi dla kolejnej nowej trybuny. Co więcej, Shi powiedział, że nowy właściciel chce jak najszybciej osiągnąć pojemność w granicach maksimum możliwości, a więc 50 tysięcy.

Molineux Stadium

Postaramy się dojść do 50 tysięcy tak szybko, jak to tylko możliwe. Każdy chce mieć wielki stadion, ale to złożony proces. Kiedy zbudujemy silną drużynę i będziemy z powodzeniem rywalizować w Premier League, przyjdzie czas na rozbudowę. Dyrektor zarządzający powiedział mi, że maksymalna pojemność to 50 tysięcy. Spytałem go nawet czy możemy mieć większy, jak Real Madryt, ale to niewykonalne z powodu lokalizacji stadionu – powiedział Shi, zdradzając przy tym nieznajomość realiów piłkarskich. Wolverhampton nie ma potencjału porównywalnego z Realem Madryt, a już samo przyciągnięcie na stadion tłumów rzędu 40-50 tysięcy będzie procesem wieloletnim.

Reklama