Bukareszt: Będzie stadion dla Steauy, ale dla której?

źródło: GSP.ro / CSASteaua.ro / Sport.ro

Bukareszt: Będzie stadion dla Steauy, ale dla której? W rumuńskiej stolicy wkrótce ruszy przebudowa stadionu Steauy. Problem w tym, że stadion będzie jeden, a Steauy są dwie.

Reklama

W najbliższych tygodniach ma się rozpocząć rozbiórka Stadionu Ghencea na zachodzie Bukaresztu. Znikną stare nasypy, zachowana ma zostać częściowo tylko trybuna zachodnia. Do niej w ciągu najbliższych trzech lat zostaną dobudowane nowe elementy, tworząc zwartą i zadaszoną widownię dla 31 tys. widzów.

Całość powstanie do 2020, by gościć jedną z reprezentacji podczas Euro 2020 jako centrum treningowe. Dokumentacja jest już podobno gotowa, ale szczegóły nie zostały ujawnione.

Stadionul Ghencea

Ale zaraz, powiecie, przecież właściciel Steauy w zeszłym roku zapowiadał rychłą budowę wielkiej areny na 55-60 tysięcy widzów dokładnie w tym miejscu. Owszem, zapowiadał. Tyle że charyzmatyczny i „barwny” lider Gigi Becali jest właścicielem pierwszoligowej Steauy, a nie jej stadionu.

Becali od dłuższego czasu jest w konflikcie z ministerstwem obrony (MApN), do którego należy Ghencea. Jego klub gra więc na stadionie narodowym po drugiej stronie miasta, a Ghencea stoi pusta.

Stadion tak, ale dla innej Steauy

Wszystko wskazuje na to, że prywatna Steaua Becaliego nie wróci już na stare śmieci. Nie tylko przez przebudowę, ale też przez budowę nowej Steauy. Przypomnijmy, że piłkarska spółka odłączyła się od wielosekcyjnej wojskowej CSA Steauy w 1998 roku, kontynuując grę na Ghencei.

Teraz CSA Steaua buduje własną drużynę, która zacznie rozgrywki czwartej ligi w lipcu. Plan to trzy awanse w trzy lata, czyli wejście do rumuńskiej ekstraklasy w 2020. wtedy ma być już gotowy nowy stadion, a kibice mogą mieć zagwozdkę, która Steaua jest naprawdę ich, bo w lidze mogą się znaleźć dwie identyczne drużyny z Bukaresztu…

Reklama