Rumunia: Dwa 50-tysięczniki w Bukareszcie?! Owszem…

źródło: własne | MK

Rumunia: Dwa 50-tysięczniki w Bukareszcie?! Owszem… Jeden wciąż jest przedmiotem skandalu, a drugi zacznie powstawać już w najbliższych miesiącach. W Bukareszcie ruszy budowa drugiego stadionu na 50 tysięcy widzów, tym razem na terenach Steauy.

Reklama

Kontrowersyjny właściciel Steauy Bukareszt Gigi Becali poinformował w rozmowie z mediami, że jego klub wkrótce wróci na swą rodzimą Ghenceę. Stadion trzeba było opuścić z powodu konfliktu z ministerstwem obrony, które rości sobie prawa do nazwy klubu, herbu, a także areny piłkarskiej. W związku z tym Steaua aktualnie ma tymczasowe logo, a mecze rozgrywa na Stadionul Nicolae Dobrin w Pitești.

To ma się zmienić w nowym sezonie, gdy Steaua znów zawita na Ghencei. Jednak nie na mecze, a wyłącznie na treningi, ponieważ Becali zdradził, że wkrótce ruszy burzenie stadionu. Trybuny powstaną od podstaw i mają pomieścić, według milionera, 55-60 tysięcy widzów!

Bucuresti

Dziś DigiSport.ro doprecyzowało, że aż tak wielki nowy stadion nie będzie, ale faktycznie pomieści aż 50 tysięcy osób. To spore zaskoczenie, ponieważ dotąd nie mówiło się o tak dużym wzroście pojemności. Sama przebudowa była zapowiadana od dawna, ministerstwo rozwoju już przeznaczyło na nią ponad 50 mln €. Stadion powstanie w ramach przygotowań do Euro 2020, podczas którego arena będzie służyła do treningów.

Arena Narodowa wkrótce znów dla ludzi

Drugi, a właściwie pierwszy stadion w Bukareszcie dla ponad 50 tys. widzów, to oczywiście Stadionul National. To właśnie ten obiekt miał być tymczasowym domem Steauy, ale ostatni mecz na nim rozegrano 5 miesięcy temu! Powód to opisywany już parokrotnie skandal związany z bezpieczeństwem przeciwpożarowym, przez który od 25 października 2015 nie było zgody na żadną imprezę masową.

Bucuresti

Teraz wreszcie się to zmieni. Pełniący obowiązki mera Răzvan Sava w poniedziałek zapowiedział, że wreszcie uda się otworzyć narodowy stadion w najbliższych dniach. Wypowiedź okazała się być minimalnie przedwczesna, ponieważ zaraz potem Dinamo Bukareszt zgłosiło wniosek o zgodę na mecz wewnątrz 55-tysięcznika, który został odrzucony.

Okazuje się, że faktycznie jest zgoda ze strony inspektoratu ds. kryzysowych, by ponownie otworzyć arenę. Nie ma jednak końcowych ustaleń dotyczących warunków użytkowania. Po ich ustaleniu, najpewniej od kwietnia, stadion znów zacznie gościć mecze ligowe bukaresztańskich klubów.

Reklama