Nowe stadiony: Pięć stadionów, trzy ligi

źródło: własne | MK

Nowe stadiony: Pięć stadionów, trzy ligi Japonia od jakiegoś czasu ma trzy centralne ligi piłkarskie. Właśnie wykonujemy pierwszy krok, by skompletować drugą i trzecią. Oto pięć nowych, dotąd niewidzianych na Stadiony.net aren.

Reklama

Niektórzy pewnie pamiętają, że od czasu do czasu pytamy na Twitterze, z którego kraju powinniśmy dodać kolejne stadiony. W ostatnim głosowaniu padło na Japonię, dlatego dziś publikujemy pięć stadionów z tego kraju.

Japan

 

Ningineer Stadium, Matsuyama (30 000)

Japan

Należący do Prefektury Ehime stadion lekkoatletyczny powstał na południu Matsuyamy w 1979 roku. Wówczas dysponował jedną trybuną na zachodzie oraz tzw. zielonymi sektorami (trawiaste nasypy) po pozostałych stronach. W 1994 zainstalowano cztery wysokie maszty oświetleniowe, choć pierwszy mecz nocą udało się rozegrać już rok wcześniej. Na spotkanie Sanfrecce Hiroshima – Kashima Antlers sprowadzono tymczasowe lampy.

Gdy klub Ehime FC awansował do drugiej ligi w 2005, konieczna była rozbudowa. Zamiast trawy z trzech stron dostawiono po 5 rzędów ławek, dzięki czemu oficjalnie pojemność wzrosła do ok. 20 tys. miejsc. W latach 2012-2014 przeprowadzono jednak kolejną rozbudowę. Tym razem za dostawionymi najpierw rzędami powstały nowe, żelbetowe sektory. Rolę największej trybuny przejęła wschodnia, która dziś mieści ponad 9 tys. widzów. W 2015 zainstalowano 9-torową bieżnię.

By sfinansować wymienione powyżej prace, od 2008 roku stadion ma sprzedaną nazwę. Ningineer Stadium jest przez miejscowych skracane jako Ninsuta.

 

Atsubetsu Park Stadium, Sapporo (20 861)

Japan

Piłkarsko-lekkoatletyczny stadion na południowym wschodzie Sapporo powstał w 1986 roku. W pierwszych latach poza zachodnią główną trybuną oferował jedynie trawiaste nasypy, które jednak wraz z pojawieniem się silnego gospodarza (Consadole w 1994) zaczęto wymieniać na stałe trybuny siedzące.

Również w lampy oświetleniowe trzeba było zainwestować. Pod tym względem jednak do dziś (!) nie doszło do instalacji stałych masztów. Zamiast tego cztery dźwigi przy okazji meczów podnoszą wielkie lampy o natężeniu 1500 lux na odpowiednią wysokość.

Atsubetsu ma wyjątkowe znaczenie dla kibiców Consadole, ponieważ klub w pierwszych dwóch sezonach nie przegrał na tym obiekcie ani jednego meczu (nie będąc wcale potęgą ligową). Jednocześnie „Consa” odnieśli tu 21 zwycięstw. Za sprawą tej niesamowitej serii obiekt obrósł legendą i doczekał się przydomku „Święta Ziemia”. Legenda przegrała jednak z wymogami licencyjnymi, dlatego z biegiem lat zdecydowana większość meczów przeniosła się na Sapporo Dome. Nigdy dotąd jednak Consadole nie zanotowało sezonu bez przynajmniej dwóch spotkań na Atsubetsu.

 

Nagasaki Athletic Stadium, Isahaya (20 246)

Japan

Pierwszy stadion kompleksu sportowego w Isahai (na wschód od Nagasaki) powstał w 1969 roku. Jego proste trybuny na nasypach nie należały do największych, ale mimo to nawet reprezentacja Japonii zawitała na obiekcie w 1991, by mierzyć się z Koreą Południową. Stary stadion oferował miejsca po wschodniej i zachodniej stronie, ale widoczność nie była najlepsza.

Dlatego w 2011 całą konstrukcję zburzono, a w jej miejsce powstał nowy obiekt. Dziś ma pojemność minimalnie ponad 20 tys. widzów i niezmiennie uwzględnia bieżnię lekkoatletyczną. Za to widzowie są umieszczeni na dwupoziomowych trybunach wokół placu gry, w pełni zadaszonych. Lekki dach zbiera również wodę na potrzeby budynku, podczas gdy część konstrukcji wyposażono w baterie słoneczne.

W sumie nowy stadion oferuje 29 tys. m2 powierzchni użytkowej, głównie na trybunie zachodniej, do której prowadzi elegancki deptak. W trakcie przebudowy wykorzystano część terenów zielonych pod nowe parkingi (w sumie ponad 1100 miejsc zamiast 640 dawniej), by lepiej obsłużyć mecze. Gospodarzem jest klub V-Varen, którego najgłośniejsi kibice zajmują miejsca na południowym łuku.

 

Minaminagano Sports Park Stadium, Nagano (15 491)

Japan

Kompleks olimpijski na południu Nagano jest kojarzony przede wszystkim z Igrzyskami 1998. Jednak od 2002 zaczął tu także kwitnąć futbol. Wtedy powstało boisko z oświetleniem na wschód od wielkiego stadionu baseballowego.

Wokół niego mogło się zebrać do 6 tys. widzów i w takich warunkach zaczął się rozwój młodego klubu AC Nagano Parceiro. Ponieważ zespół rósł i w 2014 dołączył do nowopowstałej trzeciej ligi Japonii, ruszyła budowa nowego stadionu. Ten zaplanowano już pod kątem awansu do najwyższego szczebla rozgrywek, stąd pojemność powyżej poziomu 15 tys. miejsc.

Z uwagi na ograniczenia przestrzenne stadion prawie styka się z krytymi kortami tenisowymi na zachodzie. Główna droga dojścia do areny prowadzi od północnego zachodu, gdzie stworzono dużą rampę prowadzącą na poziom +1.

To tu znajduje się zewnętrzna promenada, którą można obejść budynek przed przekroczeniem jego bram. Z tego poziomu można albo udać się na niższe piętro trybun (12 rzędów), albo wejść na górę (14 rzędów). Tylko południowa trybuna znacząco różni się od pozostałych – jest niższa i oferuje widok na góry.

Warta prawie 8 mld jenów (256 mln zł) inwestycja miała pierwotnie być nieco tańsza, w okolicach 7,1 mld. Ogromna większość projektu została sfinansowana ze środków publicznych (3,8 mld z budżetu centralnego, 3,2 mld z miejskiego). Mimo znacznego zakresu prac udało się zrealizować inwestycję szybko, w zaledwie 14 miesięcy.

 

Chiyogadai Stadium, Hakodate (15 000)

Japan

Stadion zajmuje ponad 30 tys. m2 w centrum Hakodate. Od czasu przebudowy w 2001 roku ma nietypowy układ, w którym jedyną dużą trybuną jest wschodnia (zwykle taka powstaje na zachodzie). Przyczyna to sąsiedztwo stadionu baseballowego i połączenie obu wspólnym deptakiem.

Na zachodzie stworzono okazały trawiasty nasyp. Drugi, mniejszy, funkcjonuje na północy, a z kolei południowa trybuna to sektor stojący. Dzięki otwarciu każdej ze stron dla publiczności można z powodzeniem przyjąć do 15 tys., choć zdarzył się w historii również mecz przekraczający taką frekwencję. Grał tu wtedy zespół Consadole Sapporo, który w historii był najczęstszym użytkownikiem piłkarskim areny. Stałego gospodarza jednak nie ma.

Reklama