Narodowy: Jest odszkodowanie za feralny Superpuchar

źródło: własne | MK

Narodowy: Jest odszkodowanie za feralny Superpuchar Mecz znany z pytania „kto wybierał drużyny” na razie wygrywa Ekstraklasa SA. Podatnicy zapłacą spółce 700 tys. zł, chyba że uda się jej wywalczyć więcej.

Reklama

Mecz o Superpuchar z 2011 roku (przełożony na luty 2012) miał być pierwszym poważnym testem Stadionu Narodowego. Niestety, nie odbył się nigdy, ponieważ na siłę znaleziono problemy z obiektem, by do spotkania Legia-Wisła nie dopuścić. A to nie było łączności w katakumbach, a to znowu część kibiców Wisły chciała - o zgrozo - przyjechać własnymi samochodami.

Jednak operator obiektu (wtedy Narodowe Centrum Sportu) miał już podpisaną umowę z Ekstraklasą SA, w której zapewnił, że stadion spełnia wszelkie wymogi i nie ma przeszkód w organizacji. Dlatego spółka postanowiła wyegzekwować odszkodowanie zapisane w kontrakcie: 1,5 mln zł. Najpierw polubownie, później w sądzie.

W tym tygodniu sąd pierwszej instancji zdecydował, że Narodowe Centrum Sportu musi zapłacić 700 tys. zł organizatorowi niedoszłego meczu. Sędzia obniżył wartość odszkodowania, ponieważ w jego ocenie sama wartość w umowie była przesadnie wysoka w porównaniu do kosztu najmu obiektu (350 tys. zł).

Wiemy już, że Ekstraklasa SA nie zgadza się z obniżeniem odszkodowania i składa apelację od wyroku. Jeśli decyzja o odszkodowaniu się uprawomocni w kolejnej instancji, to (niezależnie od wysokości) środki na zapłatę pójdą ze Skarbu Państwa.

Reklama