Everton coraz bliżej przeprowadzki

źródło: własne / icliverpool.co.uk

Klub zgodził się na dalszą, jeszcze bliższą współpracę z Tesco i Knowsley w sprawie budowy swojego nowego stadionu w miasteczku Kirkby pod Liverpoolem. Ostateczne decyzj zapadną w najbliższych tygodniach.

Reklama

Partnerzy będą teraz przygototwywać bardziej szczegółowe plany inwestycji. Poza obiektem piłkarskim na 55 000 widzów w planie jest też olbrzymi hipermarket i centrum handlowe. Miasto chce także wywalczyć kompleksową rewitalizację centrum i uzyskać dzięki temu pozycję głównego ośrodka rekreacyjno-komercyjnego w regionie. Planowana inwestycja to ok. 1 750 stałych miejsc pracy i 21,5mln funtów zysku dla miasta rocznie.

Jednak to, co wywołuje wielkie zadowolenie szefostwa Evertonu, gminy i Tesco, budzi wciąż bardzo skrajne uczucia wśród mieszkańców i kibiców. Do dalszej walki o zatrzymanie "Niebieskich" w Liverpoolu szykuje się Keep Everton in Our City- grupa kibiców, którzy nie wyobrażają sobie opuszczenia macierzystego miasta. I nie można ich z góry spisywać na straty, ponieważ w najbliższych tygodniach odbędzie się sondaż opinii kibiców- jeśli większość opowie się za pozostaniem, plany lokalizacji nowego stadionu upadną. Klub bierze swoich fanów na poważnie- do przeprowadzenia badania i sprawdzania wyników zaangażuje niezależną instytucję.

Jeśli kibice ostatecznie nie zablokują inwestycji, ostateczne decyzje mają zapaść w ciągu 4-6 tygodni. Wszystkie zaangażowane instytucje prowadzą bardzo aktywną kampanię, by przekonać do zmiany stadionu wszystkich kibiców i mieszkańców miasteczka Kirkby. Juz kilkakrotnie odbyły się otwarte spotkania informacyjne. W przyszłym miesiącu rozpoczną się społeczne konsultacje w Kirkby. Każdy zainteresowany będzie mógł ustosunkować się do przewidzianych rozwiązań, a zgromadzone opinie posłużą wypracowaniu kompromisu. Dopiero po zakończeniu konsultacji będzie tworzony dokładny projekt całego kompleksu.

Reklama