Katowice: Odwołanie oddalone, można podpisać umowę

źródło: własne [MK]

Katowice: Odwołanie oddalone, można podpisać umowę Władze Katowic zapewniają, że w ciągu najbliższych trzech tygodni dojdzie do podpisania umowy. To z kolei oznacza początek budowy w Katowicach jesienią. Po latach oczekiwań fani GieKSy mają się z czego cieszyć.

Reklama

Opóźnienia tego projektu można liczyć w latach, nie miesiącach. A jednak trwające prawie miesiąc oczekiwanie na decyzję Krajowej Izby Odwoławczej dłużyło się bardzo. Na szczęście w piątek miasto podało dobre wieści: KIO nie uwzględniła złożonego przez Mirbud odwołania od wyników przetargu.

Tym samym Katowice mogą w końcu podpisać umowę ze zwycięzcą, konsorcjum firm NDI z Sopotu. Przypomnijmy, że tylko ta oferta spełniła finansowe oczekiwania samorządu, tj. zmieściła się w kwocie do 230 mln zł brutto (NDI S.A. oraz NDI Sopot S.A. zaoferowały budowę stadionu za 205,3 mln zł).

Stadion Miejski w Katowicach© RS Architekci

Teraz miasto musi już tylko uzgodnić szczegóły ze zwycięzcą przetargu. Zgodnie z zapowiedziami magistratu, podpisanie umowy ma nastąpić do końca sierpnia. To umożliwi wejście na teren inwestycji na przełomie lata i jesieni.

Co zbuduje NDI w Katowicach?

Kwota 205,3 mln zł za sam stadion piłkarski byłaby bardzo wysoka, ale Katowice planują coś znacznie więcej. Poza areną piłkarską z widownią dla blisko 15 000 widzów zaplanowano halę widowiskową, spory i częściowo zadaszone skwer eventowy, dwa boiska piłkarskie oraz parkingi.

Docelowo w planie są kolejne cztery boiska oraz znacznie więcej miejsc postojowych. Jednak miasto podzieliło inwestycję na dwie fazy z racji trudności w finansowaniu tak dużego przedsięwzięcia naraz.

Na realizację pierwszej fazy miasto przewidziało 3 lata i NDI zgodziło się na taki harmonogram. Firma zaoferowała również 5 lat gwarancji na wykonane prace.

Stadion Miejski w Katowicach© RS Architekci

Opóźnienia na każdym etapie

W przypadku nowego stadionu w Katowicach nie było dotąd żadnego etapu, na którym nie doszłoby do poważnych opóźnień. Przetarg najpierw dwukrotnie przedłużano (5 tygodni), później długo trwała ocena ofert, a na koniec doszło do odwołania.

Ale to i tak drobne problemy w porównaniu z otwartym konfliktem na etapie projektowania i kosztorysowania kompleksu w latach 2019-2020. A przecież decyzja o budowie nowego stadionu na Załęskiej Hałdzie zapadła już ponad 5 lat temu. To dość czasu, by zrealizować inwestycję, tymczasem w Katowicach budowa wciąż nie ruszyła.

Autor: Michał Karaś

Reklama