Rzym: Przed budową stadionu Roma musi zamknąć sprawę poprzedniego

źródło: Stadiony.net

Rzym: Przed budową stadionu Roma musi zamknąć sprawę poprzedniego Nie ustają spekulacje w sprawie miejsca budowy nowego stadionu AS Romy. Ale zanim będzie można budować, trzeba zakończyć sprawę projektu dla Tor di Valle. Z kolei palącym problemem na dziś jest wpuszczenie widzów.

Reklama

Jeden sezon się kończy, kolejny już trzeba planować. W przypadku klubów Serie A jest tak samo. AS Roma (Lazio zresztą też) mają to szczęście, że grają na obiekcie Euro 2020. Ich obiekt zostanie więc przetestowany przez UEFA pod kątem wpuszczenia widzów, a kluby nie poniosą kosztów.

Na Stadio Olimpico zaplanowano instalację kamer termowizyjnych oraz specjalne pokoje, gdzie będzie można odizolować fanów z gorączką. To ma pozwolić na bezpieczne wpuszczenie ok. 18 000 widzów. Liga włoska radzi sobie z wyzwaniem na różne sposoby, np. Fiorentina zamierza rozdawać kibicom przyrządy, które będą wydawać dźwięk w sytuacji niezachowania dystansu społecznego.

Stadio della Roma© ASRoma.it

To problem najważniejszy. W tle trwają jednak rozmowy o nowym stadionie AS Romy. Po tym, jak z końcem lutego klub wycofał się z wizji Tor di Valle, „Giallorossi” szykują się do budowy stadionu znacznie mniejszego, z docelową pojemnością 45 000 miejsc. Ma powstać bez wielkiego kompleksu komercyjnego, jaki planowano w Tor di Valle. Jednym z głównych założeń ma być ekologia konstrukcji.

Już dziś w mediach trwa giełda potencjalnych miejsc, gdzie może powstać obiekt. Padają więc nazwy Mercati Generali czy Vecchio Gazometro (obie w dzielnicy Ostiense, na południe od ścisłego centrum). Co istotne, mówi się o stadionie śródmiejskim, w opozycji do planu budowy w odległym i słabo skomunikowanym Tor di Valle.

Niewykluczone jednak, że klub najpierw będzie musiał zmierzyć się z porzuconym w lutym projektem większego stadionu. Bo, choć decyzja o odejściu od pomysłu zakończyła 9 długich i kosztownych lat walki o budowę, to być może trzeba będzie zapłacić jeszcze więcej za ucieczkę.

Stadio della Roma© ASRoma.it

Partner finansowy AS Romy, spółka Eurnova, nie uznaje wycofania się klubu za wiążące. Eurnova i czeski miliarder Radovan Vitek zainwestowali w wykup ziem ogromne kwoty i dziś chcą zadośćuczynienia. W trzech pismach od marca do końca kwietnia Eurnova zastrzega, że odejście Romy jest niezgodne z prawem.

AS Roma swoje odejście motywuje m.in. faktem, że partnerstwo miała tylko z Eurnovą, a ta z kolei na własną rękę związała się z Vitkiem i odsprzedała swoją część gruntów. Czech nie jest więc – w oczach klubu – partnerem, a osobą trzecią i „Giallorossi” nie mają wobec niego zobowiązań. Nietrudno się domyśleć, że i Vitek widzi to inaczej, dziś również grozi pozwem o potężne odszkodowanie.

Z punktu widzenia Eurnovy i Vitka projekt wciąż jest w toku, ale bez Romy nie mają jak pchnąć go naprzód. To z kolei rodzi ryzyko, że stracą pozwolenia, a także kluczową dla powodzenia inwestycji deklarację interesu publicznego. Ten dokument wydawano dla megaprojektu w Tor di Valle dwukrotnie, w 2014 i 2017.

Obecnie magistrat Rzymu żąda od inwestorów przedstawienia gwarancji, że wciąż chcą budować. Choć w urzędowym terminie 30 dni nie przedstawili oni wspomnianych gwarancji, to termin został wydłużony i wciąż mogą to zrobić. W przeciwnym razie miasto wycofa deklarację, a projekt bez statusu interesu publicznego musi upaść.

Reklama