Częstochowa: Koniec telenoweli? Można budować dla Rakowa

źródło: własne [MK]

Częstochowa: Koniec telenoweli? Można budować dla Rakowa Prawie 4 miesiące stracił Raków Częstochowa na zawirowaniach z przetargiem na przebudowę stadionu. Być może przyjdzie za to zapłacić, bo każdy wiosenny mecz na innym obiekcie obarczony będzie karą...

Reklama

Na rozstrzygnięcie tej sprawy czekali chyba wszyscy miłośnicy polskiej PKO Ekstraklasy. Bo liga może i licha, ale Raków obronił się na boisku, więc wypadałoby, żeby miał też godny stadion. Na razie jednak kibice muszą nastawić się na kolejne miesiące w Bełchatowie, bowiem właśnie na GIEKSA Arenę warunkową licencję otrzymali częstochowianie.

Stadion Rakowa Częstochowa© Damian Szczepanik

Bo, choć taryfy ulgowej za brak stadionu miało już nie być, PZPN uznał szczególne okoliczności, które sprzysięgły się przeciwko Rakowowi. Przypomnijmy, że najpierw miasto niedoszacowało kosztów inwestycji, a później nie było już czasu, by zrealizować nowy stadion od podstaw. Raków wymyślił więc tylko częściową przebudowę, na którą pieniądze – choć w bólach – się znalazły.

W marcu Częstochowa wybrała wykonawcę, firmę InterHall. Jednak odwołanie złożył oferent, który miał najwięcej punktów (odrzucony z powodu wadium), konsorcjum Stadion Pro i Granit-Tec. Odwołania nie miał z kolei kto rozpatrzeć, ponieważ Krajowa Izba Odwoławcza z powodu pandemii zawiesiła rozpatrywanie odwołań.

Stadion Rakowa Częstochowa

Patowa sytuacja pożarła aż 4 miesiące, kiedy można było prowadzić prace. I nie rozwiązałaby się do dziś (mimo uznania odwołania KIO do dziś nie przekazała Częstochowie pisemnego uzasadnienia!), gdyby nie fakt, że odwołujące się konsorcjum nie chce już budować. Sytuacja na rynku zmieniła się na tyle, że Stadion Pro i Granit-Tec wycofały gotowość do realizacji zadania.

To z jednej strony dobrze, ale z drugiej źle. Dobrze, bo wreszcie można podpisać umowę z InterHall i budować zamiast czekać. Źle, ponieważ tylko oferta Stadion Pro i Granit-Tec dawała pewność, że na rundę wiosenną przebudowany stadion będzie gotowy. Propozycja InterHall określa długość prac na 8 miesięcy. Czyli nawet podpisanie umowy w przyszłym tygodniu oznaczałoby, że gotowy obiekt będzie oddany najwcześniej w połowie marca.

Tymczasem PZPN w licencji dla Rakowa zawarł warunek, że za każdy mecz w rundzie wiosennej nierozegrany na swoim stadionie klub będzie musiał płacić karę 30 tys. zł. Co prawda nie jest to fortuna, ale w trudnej sytuacji piłki w dobie koronawirusa widmo płacenia za coś, co od klubu zupełnie nie zależy, na pewno nie pomaga.

Reklama