Gorzów Wielkopolski: Znów nie uda się ze stadionem Warty?

źródło: własne [MK]

Gorzów Wielkopolski: Znów nie uda się ze stadionem Warty? Choć właśnie awansowali, mogą nie doczekać się nowego stadionu. Ale co tam piłkarze, lekkoatleci w Gorzowie Wielkopolskim czekają znacznie dłużej, by mieć wreszcie gdzie trenować. Tymczasem stadion okazał się drastycznie droższy niż oczekiwano.

Reklama

Gorzów Wielkopolski pozostaje ostatnim polskim miastem wojewódzkim, w którym nie ma przyzwoitego stadionu z bieżnią lekkoatletyczną. Ten stan utrzymuje się od wielu lat, pomimo ogłaszania planów zmiany sytuacji.

Najbardziej ambitny projekt przedstawiono w 2014 roku i – gdyby go zrealizowano – mógłby pchnąć Gorzów z szarego końca na front stawki. Za ok. 30 mln zł miały powstać dwie sprzężone ze sobą (choć podzielone rzeką Kłodawką) areny lekkoatletyczne, które dałyby jedne z najlepszych w kraju warunków do treningu. Kluczowy okazuje się jednak tryb przypuszczający, ponieważ projektu nigdy nie zrealizowano.

W okrojonej wersji powrócił w 2017 roku, kiedy obecny stadion piłkarskiej Warty przewidziano jako główny lekkoatletyczny, a ten leżący obok – jako uzupełnienie, bez pełnej infrastruktury. Zniknęła duża, częściowo zadaszona trybuna, a także część zaplecza. Koszty zredukowano niemal czterokrotnie, do 8 mln zł.

W 2019 gotowa była dokumentacja, kosztorys podniósł się do 9,5 mln zł, ale dla miasta bilans wciąż był bardzo korzystny, bowiem aż 5,5 mln zł miało przekazać Ministerstwo Sportu i Turystyki. Przetarg na przebudowę cieszył się sporym zainteresowaniem, w terminie wyznaczonym na 8 czerwca wpłynęło aż 5 ofert.

Problem w tym, że najtańsza z nich – od warszawskiego Tamexu – opiewa na 17,99 mln zł. Jest więc prawie o 100% wyższa niż suma posiadanych środków i prawie o 350% wyższa niż środki własne miasta.

W obliczu tej sytuacji Gorzów może zrobić trzy rzeczy: anulować przetarg i zrezygnować z realizacji; anulować przetarg i rozpisać nowy; zwiększyć pulę o dodatkowe środki i zdecydować się na którąś ze złożonych ofert. A że aż cztery z nich mieszczą się w przedziale 18-19,2 mln zł, wygląda na to, że cena rynkowa jest po prostu znacznie wyższa od miejskich założeń.

Otwarcie ofert nastąpiło 10 dni temu i do dziś nie zapadła decyzja. Istotne może być to, co zdecydują radni podczas głosowania 24 czerwca. Mają wówczas głosować nad najwyższym w historii miasta kredytem z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, idącym w 156,5 mln zł. Jego spłata obciąży miasto na kolejnych 28 lat, ale dałaby możliwość dofinansowania budowy stadionu.

A ten, choć zredukowany drastycznie względem planów z 2014 roku, jest w mieście potrzebny. Poza lekkoatletami, dla których byłaby to pierwsza profesjonalna infrastruktura, na lepszy stadion czekają też piłkarze Warty. Niedawno awansowali do III Ligi (czwarty szczebel), a dziś mają do dyspozycji stary nasyp z 200 fotelikami. Nowa, żelbetowa trybuna z 992 krzesełkami i zapleczem byłaby dla klubu istotną zmianą.

Stadion w Gorzowie Wielkopolskim

Reklama