Berlin: Wyprowadzka Herthy z Olympiastadionu w 2025 nierealna?

źródło: Berliner-Kurier.de / Morgenpost.de

Berlin: Wyprowadzka Herthy z Olympiastadionu w 2025 nierealna? Wiosną 2020 roku miała być rozstrzygnięta kwestia lokalizacji nowego stadionu Herthy Berlin. Wiosna już się kończy, a rozwiązania na horyzoncie nie ma. W efekcie klub przyznaje, że chyba nie uda się wynieść ze starego olimpijskiego na czas.

Reklama

Powrót zawodników Bundesligi na boiska okazał się wyjątkowo dobry dla Herthy Berlin. Dwa mecze, siedem goli strzelonych i czyste konto, w tym wygrana 4:0 w derbach z Unionem. W normalnych okolicznościach kibice byliby wniebowzięci, ale popisów swoich zawodników nie mogli oglądać na żywo.

Olympiastadion Berlin

To problem nie tylko dla fanów, ponieważ Hertha Berlin przyznaje, że łatanie dziury w finansach klubowych stało się dla klubu największym zmartwieniem ostatnich dwóch miesięcy. W związku z tym na dalszy plan zeszła kwestia nowego stadionu. Tymczasem według harmonogramu właśnie teraz – wiosną 2020 – miała zostać domknięta kwestia jego lokalizacji.

Nie tylko nie można mówić o domknięciu, ale o jakichkolwiek postępach. Hertha wciąż dąży do zbudowania areny dla 50 tys. widzów w granicach zabytkowego Olympiaparku, w sąsiedztwie obecnego Stadionu Olimpijskiego. Tyle że tę opcję władze lokalne już wykluczyły. Zamiast tego zrealizowane zostało właśnie – na zlecenie senatu Berlina – studium wykonalności stadionu w ramach przeznaczonego do rewitalizacji lotniska Tegel. Teraz senat ma przeanalizować wnioski ze studium.

Olympiastadion Berlin

Brak miejsca pod budowę oznacza, że klub już ma spore opóźnienia względem własnych planów. – Jest już mniej prawdopodobne, że uda się otworzyć nowy stadion w 2025 roku. Ale nie rezygnujemy z tego projektu – zapowiedział podczas pierwszego „koronawirusowego” walnego zgromadzenia online dyrektor finansowy klubu Ingo Schiller.

Otwarcie nowego stadionu w 2025 jest istotne o tyle, że 30 czerwca 2025 skończy się dzierżawa Olympiastadionu. Tym samym Hertha będzie musiała albo negocjować nową umowę na korzystanie z obiektu, albo szukać tymczasowego domu gdzie indziej. Nie jest tymczasem tajemnicą, że władzom Berlina zależy na zatrzymaniu drużyny na obecnym obiekcie, który bez silnego gospodarza straci główne źródło przychodów.

Reklama