Nowy stadion: Drewniany Olimpijczyk w Tokio

źródło: własne [MK]

Nowy stadion: Drewniany Olimpijczyk w Tokio Znacznie skromniejszy od pierwszego projektu, ale wciąż bardzo ciekawy. Co prawda nie udało nam się wejść na nowy narodowy stadion w Tokio, ale z przyjemnością dodajemy go do bazy!

Reklama

Budowa nowego stadionu narodowego w Tokio była oficjalnie rozważana od 2008 roku, z racji pogarszającego się stanu dotychczasowego, znanego z Igrzysk Olimpijskich 1964. Następca miał powstać bez bieżni lekkoatletycznej z racji rosnącej roli piłki i niewielu imprez wymagających bieżni. Jednak w obliczu niepowodzenia kandydatury do organizacji Igrzysk Olimpijskich 2016 Tokio zostało zgłoszone również do turnieju 2020, co wymagało stadionu dla wielu dyscyplin.

Dlatego nowy plan zakładał stworzenie wielkiego obiektu lekkoatletycznego dla 80 tys. widzów, z rozsuwanym dachem. Do międzynarodowego konkursu stanęło 46 pracowni, z których zwycięską okazała się Zaha Hadid Architects. Imponujący stadion autorstwa irackiej projektantki miał być oparty o dwa gigantyczne łuki (370m), ale ostatecznie okazał się zbyt drogi. Już w 2013 podjęto decyzję o obcięciu jego skali aż o 70 tys. m2 (z 290 tys. m2), później w ramach oszczędności odpadł ruchomy dach, klimatyzacja, a pojemność spadła do 60 tysięcy. I nawet wtedy stadion autorstwa Hadid miałby kosztować 300 mld jenów (11 mld zł), a w całym cyklu swojego życia aż trylion.

Tokyo National Olympic Stadium

Dlatego w lipcu 2015 zapadła drastyczna decyzja o porzuceniu projektu i rozpisaniu nowego postępowania, tym razem w trybie projektuj+buduj, z racji naglących terminów. Do grudnia 2015 wybrano wizję konsorcjum Taisei + Kengo Kuma + Azusa Sekkei. Zgodnie z nowymi wytycznymi Japan Sport Council, zaproponowano stadion o znacznie mniejszej skali, z powierzchnią użytkową ograniczoną do 194 tys m2 i wysokością całkowitą poniżej 50 metrów (47,4m). Skala wciąż może imponować, obiekt jest szeroki na 260 i długi na 330 metrów.

Wybrana spośród dwóch zgłoszeń koncepcja estetyką ma przyciągać mieszkańców na co dzień jako stadion wpisany w park, zresztą bardzo dosłownie. Na każdym z trzech poziomów okalających widownię nasadzono bowiem drzewka i krzewy, a dużą ilość zieleni zaplanowano również wokół stadionu. Dominującym elementem estetyki stadionu jest z kolei drewno, którym pokryte są pochyłe okapy, inspirowane pagodą. To jedyny element, jaki można by nazwać fasadą – obiekt poza nim jest otwarty, co ma zapraszać odwiedzających, ale też zapewnić przyzwoitą wentylację. W bezwietrzne dni ruch powietrza ma zapewnić 185 dmuchaw.

Tokyo National Olympic Stadium© Arne Müseler / www.arne-mueseler.com

Drewno zdobi również sufity promenad pod trybunami i część strefy hospitality, jednak najciekawsze jego użycie to bez wątpienia dach. Ważąca 20 tys. ton konstrukcja to największy w swoim rodzaju system zadaszenia, zbudowany z dużym udziałem drewna właśnie. W sumie Japończycy do budowy stadionu zużyli 70 tys. m3 drewna, głównie modrzewiowego i cedrowego. Co istotne z symbolicznego punktu widzenia, drewno pochodzi ze wszystkich 47 prefektur, by oddać ogólnonarodowy charakter inwestycji.

Trybuny podzielono na trzy poziomy, które stopniowo spiętrzają się, poczynając od 20 stopni nachylenia na dole, 29 na środkowym poziomie i 34 na najwyższym. Dzięki korzystnemu układowi promenad stadion ma pomieścić nawet do 500 osób na wózkach, dając im wybór sektorów. Za trybunami kryje się z kolei do 7 pięter zaplecza, z których 2 są podziemne na wschodzie i południu (na zachodzie i północy poziom ulicy znajduje się znacznie niżej).

Tokyo National Olympic Stadium© Stadiony.net

Choć wybór nowego projektu nastąpił bardzo późno, w ciągu roku od jego dokonania kompletna była już dokumentacja projektowa i w grudniu 2016 prace ruszyły. Zgodnie z harmonogramem miały trwać minimalnie poniżej 36 miesięcy i dokładnie tak było – wykonawca oddał stadion w pełni sprawny i zgodnie z harmonogramem. Udało się nawet, pomimo rosnących cen, wykonać inwestycję poniżej budżetu, choć ten w porównaniu do reszty świata i tak jest ogromny – 156,9 mld jenów (5,55 mld zł w chwili otwarcia).

Tokyo National Olympic Stadium© Panasonic Corporation

Zgodnie z wymogami konkursowymi stadion umożliwia usunięcie bieżni lekkoatletycznej i przysunięcie dolnego poziomu widowni do murawy. W takim układzie obiekt miałby do 80 tys. miejsc. W trakcie budowy zapadła jednak decyzja, że bieżnia po Igrzyskach 2020 zostanie zachowana, bowiem ułatwi organizację koncertów. Rozważony może być za to powrót do rozsuwanego dachu, by wydłużyć sezon na duże wydarzenia niezależnie od pogody.

Reklama