Iran: Stadionowa aktywistka publicznie się spaliła

źródło: własne [MK]

Iran: Stadionowa aktywistka publicznie się spaliła Jej jedyną winą była miłość do piłki nożnej w kraju, gdzie kobietom tego prawa odmawia się od 40 lat. Sahar Khodayari podpaliła się przed budynkiem sądu, gdy dowiedziała się, że znów trafi do więzienia za pójście na mecz.

Reklama

Iran znał ją z mediów społecznościowych. Nie bała się pokazywać swojej kobiecości, a przy okazji miłości do jednego z najważniejszych klubów piłkarskich Iranu, stołecznego Esteghlal. Z uwagi na jego barwy była nazywana Niebieską Dziewczyną.

29-latce udało się w marcu wejść na mecz, choć kobiety w Iranie są objęte zakazem uczestnictwa od wielu lat. Została przyłapana przez tzw. policję moralną i trafiła do więzienia. Wyszła za kaucją, ale na początku września znów stanęła przed sądem, tym razem za nieprawidłowe noszenie hidżabu.

Gdy dowiedziała się, że ma spędzić pół roku w więzieniu, podjęła dramatyczną decyzję, że woli odebrać sobie życie. W zeszłym tygodniu przed budynkiem sądu dokonała samopodpalenia. Rany okazały się na tyle poważne, że po kilku dniach konania odeszła w poniedziałek, 9 września.

Sahar Khodayari

Do drastycznego kroku mógł popchnąć ją zły stan psychiczny. Sahar cierpiała na chorobę dwubiegunową i od dwóch lat była pod opieką psychiatryczną. Władze nie wzięły tego jednak pod uwagę ani po pierwszym aresztowaniu wiosną, ani podczas rozpatrywania jej sprawy teraz.

Co ważne, irański kodeks karny pozwala zwolnić osobę chorą psychicznie z zarzutów, ale sąd nie zdecydował się na to, ponieważ – według relacji jej siostry – kobieta była nieuprzejma dla strażników. Rodzina przedstawiła niezbędne zaświadczenia, a podczas pierwszego pobytu za kratkami jej zdrowie znacznie podupadło.

Dramat Sahar Khodayari pokazuje bardzo dobitnie, jak niewiele zmienia się w polityce Iranu wobec kobiet. Nie tak dawno kraj zapowiedział, że wpuści drugą płeć na jeden mecz reprezentacji, pierwszy od 1981. To jednak za mało – próba wejścia na każdy inny może skończyć się więzieniem, podobnie jak zdjęcie hidżabu w miejscu publicznym.

Na deser mamy postawę FIFA, która przez dekady ignorowała łamanie praw człowieka przez Iran, choć jest to wbrew jej własnym przepisom. Teoretycznie za dyskryminację ze względu na płeć FIFA może nawet wyrzucić kraj z federacji, a jednak do dziś nie nałożyła żadnych sankcji.

Internauci, nie tylko z Iranu, aktualnie „grillują” światową organizację za tolerowanie tego procederu w mediach społecznościowych. Sahar jest wspominana publicznie, w tym z wykorzystaniem sztuki. Do ilustracji tekstów wybraliśmy dwie grafiki nieznanego autorstwa.

Reklama