Nowy projekt: Everton wreszcie odsłania karty

źródło: własne [MK]

Nowy projekt: Everton wreszcie odsłania karty Przeciek się potwierdził, ale czwartkowy wieczór i tak był arcyciekawy. Wiemy już, jak będzie wyglądał nowy stadion Evertonu, wart kilkaset milionów funtów. Jest na czym zawiesić oko!

Reklama

Dziś rozpoczyna się trwająca miesiąc druga tura konsultacji społecznych w sprawie stadionu. Ponieważ na tym etapie trzeba już pokazać szczegóły, Everton postanowił w czwartkowy wieczór zorganizować oficjalną premierę wizualizacji. Zanim plansze z wizualizacjami, planami i przekrojami ruszą do kolejnych dzielnic Liverpoolu, zaproszono kibiców do Titanic Hotel na szczególną prezentację. Koncepcję opisywał sam autor, Amerykanin Dan Meis.

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Zaplanowany niemal nad brzegami rzeki Mersey, nowy stadion Evertonu ma powstać w doku Bramley-Moore, po jego uprzednim zasypaniu. Obiekt zostanie ulokowany na osi północ-południe, a od rzeki oddzieli go jedynie parking wielopoziomowy na zachodzie – niski na tyle, że nie odetnie areny wizualnie od nabrzeża.

Ponieważ cała portowa linia nabrzeża Mersey jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, w zespole Dana Meisa zapadła decyzja, by stadion podzielić na dwie bryły. Niższa silnie nawiązuje do portowej zabudowy, a dobór cegły elewacyjnej był inspirowany sąsiednim dokiem (Stanley Dock).

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Ażurowe pokrycie cegłą ma nawiązywać luźno również do architektury Archibalda Leitcha, dla którego stary Goodison Park to jedno z największych istniejących dzieł. Z kolei górna część to czysta nowoczesność – iluminowana i przezierna, trochę surowa dzięki nagiej stali, ukazująca rytmiczną konstrukcję stadionu. Obie bryły kontrastują też formą – dół jest na planie kwadratu, góra to ścięta na końcach obła bryła.

Wokół stadionu miejsca wystarczy w sam raz na bezpieczną organizację ruchu pieszego. Ponieważ zdecydowana większość kibiców będzie docierać ze wschodu, powstaną trzy główne wejścia na teren obiektu, a przed wschodnią trybuną powstanie tzw. fan plaza, publiczny plac mający pełnić rolę miejsca spotkań przed i po meczu.

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Najciekawsze wydaje się jednak wnętrze stadionu. Trybuny podzielono na jeden, dwa lub nawet trzy poziomy, zależnie od trybuny. Zachodnia, z zapleczem biznesowym, ma aż trzy balkony dla widzów. Wschodnia i północna – po dwa. Południowa to z kolei potężna niebieska ściana, gdzie na jednym poziomie widowni może zasiąść aż 13 tys. widzów, trochę więcej niż na legendarnym The Kop Liverpoolu.

Co więcej, jeśli prawo dotyczące miejsc stojących się zmieni, Everton będzie mógł wpuścić tu jeszcze więcej kibiców, a pojemność może skoczyć z wyjściowych 52 do 62 tys. miejsc. Wszyscy widzowie mają czuć się częścią widowiska dzięki widowni oddalonej o zaledwie 5 metrów od pola gry.

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Kiedy powstanie?

Jeśli konsultacje pójdą zgodnie z planem, przed końcem roku powinny zostać naniesione wszystkie zgłaszane poprawki i wniosek o pozwolenie na budowę ma wylądować w ratuszu. Trudno przewidzieć, jak długo będzie rozpatrywany, bo – choćby z uwagi na skalę – mogą pojawić się wątpliwości lub sprzeciwy. W dobrym scenariuszu budowa ruszy w 2020 roku i potrwa 36 miesięcy.

Nie ma jeszcze pewności, ile pieniędzy będzie trzeba na stadion wydać. U początku drogi, na przełomie 2016 i 2017, mówiono o kwocie 300 mln funtów. Do niedawna za realną uważano 500 mln funtów. W czwartkowy wieczór żadna suma jednak nie padła. Bardzo możliwe, że realnie kwota okaże się wyższa niż dotąd przewidywano.

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Co z Goodison?

Szczególną częścią konsultacji będzie wizyta w L4, a więc dzielnicy, w której od ponad stulecia bije serce Evertonu. Tutaj budowa nowego stadionu to nie tylko coś ekscytującego, ale też obawy. Goodison Park zostanie bezpowrotnie zburzony, a wraz z nim odejdą tysiące kibiców, którzy utrzymywali wiele miejscowych biletów. Dlatego ważne jest wypracowanie odpowiedniego dla klubu i mieszkańców zagospodarowania w przyszłości.

Dziś plan, który jeszcze będzie konsultowany, zakłada utrzymanie silnej więzi między klubem a dzielnicą. W ciągu ostatnich 5 lat Everton wydał tu 10 mln funtów na infrastrukturę społeczną, w tym darmową szkołę. Docelowo mają tu powstać mieszkania, biura i tereny zielone – w tym centralny skwer w kształcie piłkarskiego boiska. Zabudowa ma nie przekraczać 9 pięter, ale warto pamiętać, że poniższe wizualizacje mają bardzo wstępny charakter.

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Bramley-Moore Dock Stadium© Everton FC, Meis Architects

Reklama