Mediolan: Oto dlaczego Inter i Milan chcą burzyć

źródło: własne [MK]

Mediolan: Oto dlaczego Inter i Milan chcą burzyć To tylko jedna, mglista wizualizacja. A jednak doskonale pokazuje, dlaczego dla Interu i Milanu budowa nowego stadionu obok San Siro to za mało. Muszą go zburzyć i postawić tam funkcje komercyjne, by inwestycja się zwróciła.

Reklama

Od wczoraj znamy więcej szczegółów planu stworzonego wspólnie przez Inter i AC Milan. Obrazuje go widoczna poniżej wizualizacja, fragment studium wykonalności, które zostało przekazane miastu.

Widzimy po zachodniej stronie (w miejscu Piazzale del Meazza) główny stadion, który miałby pomieścić 60 tysięcy widzów. To jednak już wiedzieliśmy. Ważniejsze jest, że mediolańskie kluby mają też konkretny plan odnośnie do istniejącej areny. Tej samej, której miasto wcale nie chce burzyć, przynajmniej na razie.

San Siro

Okazuje się, że Inter i Milan chcą zaorać teren po San Siro i zamiast niego stworzyć rozległy kompleks komercyjny. Nic z zabytkowej konstrukcji nie miałoby zostać zachowane wg wstępnej wizji. Cała inwestycja ma pochłonąć 1,2 mld € (5,1 mld zł) i być w całości finansowana prywatnie. Warunkiem jest jednak akceptacja planu i udzielenie klubom 90-letniej dzierżawy.

Co z tym zrobi miasto?

W samym Mediolanie nie wszyscy cieszą się z pokazanego pomysłu. Choć niemal wszystko w nim można zmienić (to jedynie zarys), to sceptycyzm płynie z różnych stron. Podczas świętowania 50-lecia ruchu kibicowskiego 30 czerwca ultrasi Interu protestowali przeciwko niszczeniu San Siro i zapowiedzieli, że w tej sprawie mogą nawet sprzymierzyć się z odwiecznymi wrogami z Milanu.

Samorząd też nie jest przekonany, podobnie rząd Włoch. Na razie jednak za wcześnie na decyzję, magistrat w Mediolanie dopiero dostał przekazany przez kluby raport, a premier Matteo Salvini poprosił o kopię dla siebie.

Otrzymany dokument jest bardzo obszerny, ma ponad 750 stron. Dlatego należy mu się szczegółowa analiza przez specjalistów z urzędu miasta. Dopiero później będzie możliwe wyciąganie wniosków – napisał w komunikacie urząd miasta.

Właśnie od wniosków magistratu zależny będzie dalszy los projektu. Miasto musi wyrazić zainteresowanie zaproponowanym przez Inter i Milan rozwiązaniem, w przeciwnym razie nie zlecą oni przygotowania oficjalnej koncepcji. Następnie miałby zostać rozpisany przetarg na 90-letnią dzierżawę, w którym oba kluby otrzymałyby prawo do wyrównania lub przebicia innych ofert, z racji ważnego interesu publicznego.

Trudno natomiast uznać za dopuszczalny scenariusz, w którym miasto zgodzi się na zburzenie San Siro przed wiosną 2026, bowiem miasto ma zobowiązanie wobec MKOl, by arenę zachować na ceremonie otwarcia i zamknięcia Igrzysk.

Kluby piłkarskie zobowiązały się już, że nowy stadion zostałby zaproponowany wg najwyższych międzynarodowych standardów. Do składania swoich koncepcji w otwartym konkursie zaproszeni zostaną czołowi światowi architekci.

Specjalnie dla Was przygotowaliśmy porównanie, które pokazuje, gdzie dziś stoi stadion, a gdzie ma stanąć nowy:

San Siro

Reklama