Anglia: Brak stadionu to upadek Coventry City

źródło: CoventryTelegraph.net / własne [MK]

Anglia: Brak stadionu to upadek Coventry City Dziś miało odbyć się wyjątkowe zgromadzenie, podczas którego Coventry City mogło zostać zdegradowane do piątej ligi. Wszystko przez brak stadionu, o który obecni właściciele nieudolnie walczą od lat.

Reklama

Na 25 kwietnia władze English Football League zaplanowały nadzwyczajne zebranie wszystkich klubów. Przedmiotem miało być potencjalne wykluczenie Coventry City z grona członków (realnie spadek do piątej ligi), a powodem jest brak stadionu.

Ostatecznie wydarzenie odwołano, ponieważ w ostatniej chwili, niecałe 24 godziny przed zebraniem, klub wznowił rozmowy z właścicielem Ricoh Areny w sprawie najmu. EFL zamierza monitorować sprawę. Kolejne spotkanie, podczas którego City mogą zostać usunięci z EFL zaplanowano na 29 maja.

Skąd całe zamieszanie? Coventry City rozegra swój ostatni mecz na Ricoh Arenie w tę niedzielę, 28 kwietnia. Umowy na kolejny sezon nie ma, choć klub miał czas tylko do początku marca, by taki dokument podpisać i przedstawić. W przypadku Coventry to nie nowość, klub jest recydywistą od 2013 roku, gdy po konflikcie z miastem właściciele wyprowadzili się do Northampton.

Coventry City - Ricoh Arena© Heather Ormsby

Wcześniej wielokrotnie właściciele (Otium Entertainment Group, spółka-córka SISU Capital) próbowali odkupić od miasta stadion, nieskutecznie. Choć SISU szczyci się negocjacjami handlowymi jako jedną ze swoich specjalności, postępowanie w sprawie stadionu było wyjątkowo nieprofesjonalne i sprawiło, że kibice od lat chcą sprzedaży klubu komu innemu.

W trakcie niefortunnej wyprowadzki do Northampton klub rugby Wasps postanowił złapać byka za rogi i odkupić Ricoh Arenę od miasta. Udało się i dziś stadion zbudowany dla klubu piłkarskiego jest głównie areną rugby. To właśnie z Wasps Holdings podpisano w 2014 roku umowę, na mocy której Coventry City mogło gościnnie wrócić na „swój” stadion (2 lata z opcją przedłużenia o 2 kolejne).

Ta umowa właśnie wygasła i rozmowy wcale nie oznaczają powodzenia. Tym bardziej, że SISU w marcu zapowiedziało budowę własnego stadionu. Nie jest to wcale pierwsza tego typu zapowiedź, dlatego trudno traktować ją poważnie.

Równocześnie właściciele Coventry City od ponad 4 lat próbują w sądach uchylić sprzedaż Ricoh Areny. Ich ostatnia apelacja upadła w połowie kwietnia. Trudno o dobrą atmosferę do negocjacji, gdy stale próbuje się podkopać pozycję właściciela stadionu, a to SISU robi niemal od chwili przejęcia klubu – najpierw wobec miasta, potem wobec Wasps.

Reklama