Londyn: West Ham wyprostuje trybuny za bramkami

źródło: własne | MK

Londyn: West Ham wyprostuje trybuny za bramkami Zapowiadają to jako rewolucję dla kibiców i projekt realizowany z myślą o nich. W praktyce wszystko wskazuje jednak, że chodzi o pieniądze i wciśnięcie większej liczby widzów na trybunach.

Reklama

Wczoraj West Ham United opublikował wizualizację, którą możecie obejrzeć poniżej. Widać na niej, że dolna trybuna za bramką na London Stadium nie ma już kształtu łuku, lecz biegnie wzdłuż linii końcowej. Oznacza to, że obecna przesuwna konstrukcja za bramkami zostanie usunięta i zastąpiona nową.

London Stadium© West Ham United

Klub już podjął konsultacje z kibicami i reklamuje najnowszy krok jako próbę poprawienia atmosfery na meczach. Faktycznie, osoby w centralnej części trybun północnej i południowej przybliżą się do boiska o ok. 4 metry (zamiast 19 będzie 15m), ale jednocześnie osoby w narożu tych samych trybun zostaną od boiska odsunięte o parę metrów. Poprawa? Tak, ale nie dla wszystkich i niezbyt duża. Zresztą, ci przysunięci do boiska w pierwszych rzędach będą musieli mierzyć się z brakiem dachu nad głową. Problem będzie dotyczył co prawda niespełna 200 krzesełek, ale jednak.

Wszystko wskazuje na to, że prawdziwy motyw zmian jest ekonomiczny. Tak dla West Hamu, jak dla publicznego operatora stadionu. Klub dzięki zmianom zyska nieco więcej miejsc. Na razie pojemność wciąż będzie wynosiła 60 tys. krzesełek, jednak realna liczba wzrośnie tuż pod granicę 68 tysięcy. Dziś to ok. 67 tys., dlatego i tu zmiana jest niewielka.

Natomiast kluczową korzyścią będzie oszczędność na dorocznej konwersji z układu piłkarskiego na lekkoatletyczny i z powrotem. Dziś ta z pozoru prosta operacja pochłania co roku fortunę (ok. 40-60 mln zł).

Rok temu spółka zarządzająca obiektem przyznała, że to największy błąd popełniony przy zlecaniu przeprojektowania i jeden z trzech najpilniejszych problemów do rozwiązania. Dziś ten błąd jest naprawiany i nie ma w tym nic złego. Nowa konstrukcja będzie prostsza, lżejsza i nieporównanie tańsza. Tylko po co udawać, że robi się to dla kibiców?

Reklama