Rzym: Skandal – aresztowania wokół stadionu Romy

źródło: ANSA / RomaToday.it / własne | MK

Rzym: Skandal – aresztowania wokół stadionu Romy Jeśli wydawało się, że ten stadion wreszcie powstanie, to dziś można znów postawić znak zapytania. Gigantyczny skandal wybuchł po serii 9 aresztowań kluczowych ludzi związanych z przyszłym stadionem Romy.

Reklama

Dziś z samego rana carabienieri w kilku miastach Włoch przeprowadzili spektakularne aresztowania osób związanych z planowaną budową nowego stadionu AS Romy. Nikt z samego rzymskiego klubu nie wylądował dziś co prawda w kajdankach, ale sprawa sięga najwyższych szczebli, o czym świadczą nazwiska aresztowanych.

Operacja pod kryptonimem „rinascimento” (renesans) zaczęła się prawie półtora roku temu i doprowadziła do zatrzymania dziś w Mediolanie Luki Parnasiego, szefa spółki Eurnova, która ma budować nowy stadion w Tor di Valle. Razem z Parnasim do aresztu trafiło pięciu innych pracowników Eurnovy, a lista zarzutów jest długa. Od korupcji, przez fałszywe faktury, po nielegalne źródła finansowania. Wszystkie dotyczą spraw związanych co najmniej pośrednio ze Stadio della Roma.

Poza sześciorgiem osób przetransportowanych do aresztu są też trzy kolejne, na które nałożono łagodniejszą formę – areszt domowy. Sześcioro następnych podejrzanych miało przeszukane domy i usłyszało zarzuty, ale na razie bez pozbawienia wolności. Przedmiotem dalszego dochodzenia są aż 24 osoby i liczba może ulec zmianie.

Stadio della Roma© StadioDellaRoma.com

Parnasi jest uważany za koło napędowe korupcyjnej maszyny. Szefowi energetyki miejskiej Rzymu (Luca Lanzalone) obiecał zlecenie dla jego kancelarii prawnej za 100 tys. €, a także pomoc w znalezieniu domu w Rzymie. Lanzalone otrzymał zakaz dalszych prac nad zatwierdzeniem projektu stadionu.

Z kolei radny regionu Lazio Michele Civita miał zagwarantować swojemu synowi zatrudnienie w firmie Parnasiego w zamian za pomoc w jak najszybszym „klepnięciu” nowego stadionu Romy przez tzw. konferencję serwisów (wspólne posiedzenie władz miasta, aglomeracji i regionu). Civita jest radnym ds. planowania przestrzennego, więc jego pomoc mogła mieć istotne znaczenie.

Michele Civita reprezentuje partię demokratyczną, ale w dochodzeniu podejrzanymi są też politycy z Forza Italia czy Ruchu 5 Gwiazd (M5S). Adriano Palozzi, radny Lazio z Forza Italia, miał otrzymać obietnicę spłaty nienależnej faktury na 25 tys. € w zamian za pomoc Parnasiemu. Lider M5S w Campidoglio Paolo Ferrara miał od Parnasiego usłyszeć obietnicę udziału w nadmorskim projekcie.

Jak podkreśliło biuro prokuratora, AS Roma, jej zarząd i kibice nie są objęci dochodzeniem.

Co dalej z planami Romy?

W związku z aresztowaniami AS Roma opublikowała oświadczenie miliardera Jamesa Pallotty, który wyraził przekonanie, że stadion będzie budowany zgodnie z planem, co oznaczałoby rozpoczęcie prac przed końcem roku.

Jesteśmy zasmuceni dzisiejszymi oskarżeniami i aresztowaniami. Jak podkreślił kategorycznie prokurator, AS Roma nie ma z tym nic wspólnego. Dodatkowo, wbrew temu, co twierdzą niektóre media, aresztowania nie dotyczą wykonawcy stadionu i mają nic wspólnego z budową nowego stadionu oraz kompleksu rozrywkowego dlatego oczekujemy dalszego progresu i nie oczekujemy żadnych istotnych opóźnień – stanowczo podkreślił Pallotta.

Nie trzeba jednak szukać daleko, by dowieść nieprawdy w oświadczeniu Pallotty. Wbrew jego twierdzeniom sprawa dotyczy stadionu co najmniej pośrednio, o czym świadczy choćby... strona internetowa AS Romy i powołanej do budowy obiektu spółki Stadio della Roma. Eurnova jest deweloperem stojącym za projektem, w końcu przedstawiciele klubu i właśnie Eurnovy wspólnie składali dokumentację w urzędzie! Dodatkowo prokuratura potwierdza, że zarzuty dotyczą osób mających istotne znaczenie dla projektu.

Wydaje się, że Pallotta myśli życzeniowo, domagając się dalszych planowych prac nad stadionem. Burmistrz Rzymu Virginia Raggi nie umiała dziś powiedzieć, czy nowy stadion będzie realizowany. – Czy projekt pójdzie naprzód? Jeśli nie zostaną wykryte nieprawidłowości, to tak myślę. Kto ponosi winę, ten musi za to zapłacić, jesteśmy po stronie legalności – stwierdziła Raggi.

Z kolei radny Michele Anzaldi z partii demokratycznej zażądał publicznie natychmiastowego wstrzymania projektu i analizy pod kątem możliwych nielegalnych działań. Gdyby tak się stało, możemy mówić co najmniej o kilku miesiącach dalszego poślizgu. Dla stadionu, który nie może przejść ścieżki formalnej od 2014 roku byłby to kolejny poważny cios.

Reklama