Nowy projekt: Niezbyt mile widziany prezent od Kity

źródło: własne | MK

Nowy projekt: Niezbyt mile widziany prezent od Kity Polski właściciel FC Nantes rozbudził wyobraźnię miłośników architektury sportowej, obiecując jeden z najnowocześniejszych stadionów w Europie. Ale tysiące ludzi nie wierzą w piękny sen.

Reklama

W miniony czwartek w Nantes odbyło się kolejne z serii spotkań konsultacyjnych dotyczących proponowanego nowego stadionu. Zgodnie z sugestiami pojawiła się na nim oficjalna koncepcja tegoż, wyjątkowo imponująca jak na warunki francuskie, bliższa nieco tym z USA.

Za koncepcję stadionu odpowiada wyjątkowo utytułowany duet wielkich biur projektowych: HKS Architects (USA) oraz Atelier Tom Sheehan & Partenaires (Francja). Stworzona wspólnie wizja jest unikalna pod kilkoma względami.

Piękne marzenie

Po pierwsze, zakłada stworzenie największego w Europie ruchomego dachu opartego na stalowych linach (podobny do PGE Narodowego). Ogromne „koło rowerowe” miałoby aż 125 metrów średnicy i 12 tys. m2 powierzchni, co stanowi aż połowę całkowitej powierzchni dachu stałego nad trybunami.

YelloPark© Yello Park

Dach miałby zawisnąć 37 metrów nad murawą, tworząc bardzo zwarty obiekt dla 40 tys. widzów. Z uwagi na ciasną działkę obiekt miałby wciśniętą pod trybuny promenadę okalającą go z zewnątrz, dzięki której każdy kibic mógłby go obejść dookoła bez wchodzenia. Nad promenadą podwieszony byłby niesymetryczny, ciekawy dach pokryty membraną. Wstępne założenia pozwalają na przyszłą instalację elektrowni słonecznej na dachu.

Widownia stadionu jest podzielona w taki sposób, by umożliwić stworzenie rozległej strefy komercyjnej na zachodzie areny (aż 4 poziomy lóż/sal premium) i jednocześnie zaoferować wielki „młyn” dla fanatyków na południu, mieszczący na jednym poziomie aż 7 tys. widzów.

Wciąż wiele pytań

Nowy stadion w Nantes miałby stanąć tuż obok Stade de la Beaujoire, w miejscu zachodnich parkingów. Arena miałaby być częścią ogromnego komercyjnego kompleksu rozłożonego na 23 hektary, którego udziałowcami chcą zostać Waldemar Kita (właściciel klubu) oraz deweloper Réalités. Po budowie następcy, La Beaujoire miałby zostać zburzony pod dalszą część inwestycji komercyjnej.

YelloPark© Yello Park

Na jakich warunkach?

I tu pojawia się podstawowa wątpliwość części kibiców, o której już pisaliśmy. Stadion byłby własnością nie klubu, lecz dwóch prywatnych partnerów. FC Nantes miałoby wprowadzić się na obiekt pod warunkiem opłaty nowego czynszu za użytkowanie. Mówimy o sumie aż 28 razy wyższej od obecnych opłat stadionowych! Tak ogromna różnica wynika z tego, że dziś FC Nantes płaci rekordowo mało, zaledwie 140 tys. € za korzystanie z La Beaujoire.

Na nowym stadionie byłoby to aż 4 mln € rocznie, a przecież do ustalenia pozostają kluczowe kwestie powierzchni reklamowych, wpływów z poszczególnych elementów, itd. To temat gorący we Francji, gdzie sporo nowych stadionów powstało dzięki deweloperom i są przez nich zarządzane, co w praktyce ogranicza możliwości rozwoju klubów.

Dlatego liczące ponad 5 tys. członków stowarzyszenie A La Nantaise kategorycznie sprzeciwia się temu, by klub został zmuszony do gry na warunkach dewelopera.

YelloPark© Yello Park

Za ile ma powstać?

Władze aglomeracji Nantes ochoczo zaakceptowały warunki partnerstwa, ponieważ – w odróżnieniu od typowych umów PPP – inwestorzy nie oczekują pieniędzy podatników. Całość chcą sfinansować prywatnie. Znacznie gorzej, że tak naprawdę nie otrzymaliśmy wciąż wiarygodnej sumy, za jaką miałby powstać stadion.

We wrześniu CEO firmy Réalités Yoann Joubert sugerował, że stadion będzie kosztował 200 mln €, podczas gdy ponad dwa miesiące później, w grudniu, Waldemar Kita publicznie oszacował stadion na 150 mln €. Pisaliśmy już, że architekt odpowiedzialny za La Beaujoire nie wierzy w tak niskie kwoty. Dziś, znając zakres projektu i proponowane rozwiązania, my również nie umiemy uwierzyć, że taki stadion można zbudować za 150 czy nawet 200 mln €. Mówimy o rekordowym rozsuwanym dachu i jednym z największych ekranów na świecie, które same – nawet bez reszty stadionu – pochłoną fortunę. Ze wszystkich dużych stadionów we Francji tylko piękny Matmut Atlantique w Bordeaux udało się zbudować poniżej 200 mln €, ale nie ma w nim żadnego z tak imponujących rozwiązań. To wątpliwości o tyle zasadne, że im droższy będzie stadion, tym trudniej będzie odzyskać koszt jego budowy. A to może oznaczać jeszcze mniej korzystne warunki dla FC Nantes.

Czy te konsultacje nie są pozorowane?

Pytanie o możliwość szczegółowego oszacowania kosztów jest bardzo zasadne z jeszcze jednego względu. Jeśli inwestorzy mają już szczegółowy kosztorys, to znaczy, że tak naprawdę projekt jest już przygotowany. A jeśli tak, to w jakim celu są prowadzone konsultacje ze zwolennikami i sceptykami? Już sama prezentacja koncepcji w czwartek sprawiła, że wielu pytało: jak to, już jest koncepcja, choć konsultacje w sprawie jej tworzenia się nie zakończyły? W odróżnieniu od trwających choćby w liverpoolskim Evertonie konsultacji, można odnieść wrażenie, że w Nantes postanowiono zaprosić ludzi, by mieli wrażenie, że ich głos cokolwiek znaczy...

YelloPark© Yello Park

Dlaczego nie da się poprawić La Beaujoire?

Aktualny stadion w Nantes ma swoich zwolenników i przeciwników, ale nie ma jasnej odpowiedzi, dlaczego jest niewystarczający. Oczywiście zbudowany 34 lata temu obiekt potrzebuje gruntownej modernizacji, być może tak rozległej jak odpowiednik w Saint-Etienne. Konstrukcyjnie jednak nie ma przeciwwskazań, by istniał dalej.

Nie ma też jednomyślności wśród władz miasta czy u samego inwestora. Nantes kandyduje bowiem do organizacji Mistrzostw Świata Rugby 2023, które odbędą się we Francji. Gospodarzem będzie nowy stadion... lub ten aktualny. Podobnie z Igrzyskami Olimpijskimi 2024, które również zagoszczą w Nantes. Czyli La Beaujoire może bez problemu uzyskać zielone światło od MKOl i World Rugby, ale dla FC Nantes jest niewystarczający?

Nawet to ostatnie pytanie ma więcej niż jedną odpowiedź. Dyrektor FC Nantes podczas trwających konsultacji zasugerował, że do uzyskania 4 Kategorii UEFA brakuje tylko dwóch elementów, z kolei architekt obiektu Berdje Agopyan zapewnia, że da się go przebudować bez problemu. Sam Waldemar Kita zapewniał, że stadion spełnia wymogi. Więc wymogi tak, ale oczekiwania nie?

Reklama