Meksyk: Cruz Azul nigdzie się nie śpieszą

źródło: Excelsior.com.mx

Meksyk: Cruz Azul nigdzie się nie śpieszą Choć klub musi wyprowadzić się ze starego stadionu, to wciąż nie ustalił lokalizacji następcy. Na razie będzie grać na wielkiej Aztece. A kto wie, być może zostanie tam na dobre?

Reklama

Cruz Azul to jeden z nielicznych wielkich klubów Meksyku, który nie ma skonkretyzowanych planów stadionowych. To może się wkrótce zmienić, ale podobne oczekiwania mieliśmy już kilkakrotnie. Mimo to do dziś nie wiadomo, gdzie klub zamierza postawić swój przyszły stadion. Ba, nie ma pewności, czy ten w ogóle powstanie.

Estadio Azul© Jonathan Jiménez

Dostosujemy się do dynamiki prac Cruz Azul i nie naciskamy, że klub musi mieć własny stadion. Jeśli powiedzą nam „chcemy zostać na Aztece”, to uszanujemy tę decyzję i nie będziemy ich wyganiać czy pośpieszać – stwierdził w wywiadzie Horacio de la Vega, dyrektor Wydziału Sportu Miasta Meksyk (Instituto del Deporte de la Ciudad de Mexico).

To dwuznaczna deklaracja, ale potwierdza jedno: wciąż nie ma jasnej decyzji klubu, gdzie miałby się wyprowadzić. Warto pamiętać, że w czerwcu tego roku kończy się umowa na korzystanie z Estadio Azul i zespół wyprowadzi się tymczasowo na Aztekę. Czy będą to trzy sezony, czy może 10 – trudno w tej chwili wyrokować.

Dyrektor zapewnił, że każdego tygodnia kontaktuje się z przedstawicielami Cruz Azul w sprawie stadionu. Cały czas „La Machina” analizuje możliwe opcje, gdzie i jak wcisnąć stadion, by nie musieć wyprowadzać się poza granice administracyjne miasta. – Najważniejsze jest, by było szczęśliwe zakończenie. By klub pozostał w swoim mieście. Pod tym względem jesteśmy zgodni z Cruz Azul i działamy wspólnie – zapewnił dyrektor.

Reklama