Rumunia: Inspektorzy potwierdzają kłopoty z dachem w Krajowie

źródło: Stiripesurse.ro / GSP.ro

Rumunia: Inspektorzy potwierdzają kłopoty z dachem w Krajowie Pamiętacie dwie połówki dachu, które zbudowano na nierównej wysokości? Były próby tłumaczenia, że to nie problem, ale owszem, to jest problem. I może wpłynąć na bezpieczeństwo całej konstrukcji.

Reklama

W lipcu pokazaliśmy Wam absurdalną sprawę ciekawego stadionu budowanego w Krajowie. Wykonawca tak stawiał dwie części dachu, że okazały się niemożliwe do połączenia w spójną całość. Mimo to firma Con-A próbowała pokryć dach blachą trapezową jak gdyby nigdy nic.

Zostali nagrani na wideo, a koślawych efektów swojej pracy nie zdążyli pokryć właściwą okładziną zewnętrzną, pod którą byłyby to mało widoczne. Po całym zdarzeniu blachę zerwano, a Con-A twierdziła, że blachę kładziono tylko chwilowo, jako ochronę pracowników przed wiatrem.

Noul Stadion Ion Oblemenco© Gruppo Maxima

Teraz nie tylko blachy nie ma, ale krzywe elementy dachu zostały spiłowane i... nie wiadomo co dalej. W sprawie zabrał głos Inspectoratul de Stat în Construcții, czyli państwowy odpowiednik naszego nadzoru budowlanego. ISC potwierdził, że na budowie doszło do błędu. Podczas wizyty na miejscu stwierdzono braki/niezgodności pomiędzy geometriami zaprojektowanej konstrukcji stalowej a tej wykonanej – stwierdzają inspektorzy.

Architekci stadionu mają teraz sprawdzić, jak można naprawić sytuację bez ponoszenia dużych kosztów. Optymalne byłoby stworzenie pomiędzy 40. a 41. dźwigarem indywidualnie projektowanych łączeń, jednak nie ma pewności, czy tak połączona konstrukcja będzie bezpieczna.

Noul Stadion Ion Oblemenco© Gruppo Maxima

W związku z trwającymi analizami miasto nie podaje żadnego terminu otwarcia. Choć nowy 30-tysięcznik w Krajowie miał być oddany jeszcze w zeszłym roku, teraz nie ma nawet pewności, czy przed końcem 2017 będzie możliwe rozegranie meczu.

Tymczasowy burmistrz Mihail Genoiu zapewnia, że widzów wpuści na trybuny dopiero wtedy, gdy będzie pewność ich bezpieczeństwa. – Czy ważna jest dokładna data otwarcia? Ważne, by nie było żadnych problemów. Ważne, by był zbudowany prawidłowo, bez pośpiechu. A jeśli będzie problem z opóźnieniem, to będzie to problem tylko dla jednej grupy: dla wykonawców, którzy będą musieli płacić kary – zapowiedział Mihail Genoiu.

Reklama