Kraków: Miasto pozwało Wisłę za stadionowe długi

źródło: Krakow.Wyborcza.pl / Wisla.Krakow.pl

Kraków: Miasto pozwało Wisłę za stadionowe długi Licznik nieubłaganie idzie w kierunku 5 milionów, a ponieważ Wisła nie spłacała długu na czas, magistrat złożył pozew. Klub uspokaja, że nie ma zagrożenia i rozmawia z miastem.

Reklama

Gdy „Gazeta Wyborcza” wczoraj po raz pierwszy pytała rzecznika Wisły o pozew, Damian Juszczyk nic o tym nie wiedział. A powinien, ponieważ urząd miasta faktycznie złożył pozew w związku z niepłaceniem przez Wisłę za korzystanie ze Stadionu im. Henryka Reymana.

Długi klubu z tytułu użytkowania obiektu wynoszą dziś dokładnie 4 919 929,92 zł, a do tego odsetki ustawowe. To efekt niepłacenia za stadion w latach 2015-2016, gdy klub był w najcięższej sytuacji.

Jesienią zeszłego roku miasto i Wisła doszli do porozumienia, na mocy którego klub miał wyzerować dług w 24 miesiące. Ponieważ jednak Wisła spóźniła się z jedną z rat, porozumienie wygasło. Miasto wysłało do klubu wezwanie do zapłaty, a następnie sprawę zostawiło sądowi.

Stadion Wisły Kraków© Łukasz Libuszewski

Po publikacji „Wyborczej” Wisła Kraków wydała oświadczenie, w którym uspokaja kibiców. „Pomiędzy Klubem a Miastem prowadzony jest dialog, który ma doprowadzić do ugodowego rozwiązania sytuacji. Klub pozostaje w partnerskich relacjach z Miastem. Na najbliższy piątek ustalono spotkanie reprezentantów Wisły Kraków SA i Miasta Kraków. Przedstawiciele naszego klubu przedłożą na nim realny plan niwelowania zadłużenia, bazujący na wzajemnej współpracy” - czytamy w krótkim komunikacie.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że sytuacja jest poważna. Klub stara się poprawić swoją pozycję np. poprzez optymalizację wykorzystania stadionu. Tak mniej niż dwa tygodnie temu prezes Wisły Marzena Sarapata w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”:

Mamy zadłużenie, które powoli spłacamy i podejmujemy działania, by spłatę tej wierzytelności ułatwić. Do tej pory Wisła miała biura w jednym narożniku, w drugim była strefa kibica z mnóstwem niewykorzystanej przestrzeni. Podjęliśmy decyzję o przeniesieniu tam biur przed końcem czerwca. To będzie realna oszczędność na powierzchni najmu. Mam poczucie, że relacje z miastem są lepsze. Dług istnieje, miasto oczekuje, że go spłacimy, my staramy się, by był łatwiejszy do spłaty.

Reklama