Łęczna: Górnik tylko w Łęcznej, Ekstraklasa tylko w Lublinie

źródło: własne | MK

Łęczna: Górnik tylko w Łęcznej, Ekstraklasa tylko w Lublinie Klub zaprosił kibiców na ważne spotkanie, by oznajmić, że ratunkiem finansowym i gwarancją Ekstraklasy dla Górnika będzie Arena Lublin. Ale kibice wolą zostać niż grać w Ekstraklasie.

Reklama

O grze Górnika Łęczna na Arenie Lublin mówiło się od otwarcia tego stadionu i za każdym razem, gdy temat był poruszany, trafiał na silny opór środowisk kibicowskich w obu miastach. Fani Motoru nie chcą u siebie Górnika, a sympatycy z Łęcznej nie zamierzają jeździć do Lublina, wolą grać u siebie.

Wczoraj Górnik zaprosił kibiców na spotkanie, by „nie rozmawiać za pośrednictwem osób trzecich” o przyszłości klubu. W praktyce jednak zgromadzenie sprowadziło się do zakomunikowania fanom jednostronnie, że Górnik rzeczywiście przenosi się na Arenę Lublin. Nie z wyboru, a z konieczności.

Arena Lublin© Bartosz Makowski / Estudio Lamela

Robiliśmy badania i odzew firm na występy Górnika na Arenie Lublin jest duży – mówił prezes klubu Artur Kapelko. Przenosiny mają być rozwiązaniem dla bardzo trudnej sytuacji finansowej Górnika. Zespół z Łęcznej musi doinwestować własny stadion, nie może liczyć na duże wsparcie z budżetu miasta i zapewni sobie dalsze wsparcie kopalni Bogdanka tylko pod warunkiem dalszej gry w Ekstraklasie. Według wyliczeń klubu brakuje ok. 5 milionów, by mieć stabilny budżet (ok. 15 mln zł), dlatego Górnik musi szukać możliwości zwiększenia potencjału komercyjnego, by zostać w najwyższej lidze.

Podczas wczorajszego spotkania klub dementował, jakoby lubelski ratusz kusił Górnika dofinansowaniem meczów rozgrywanych w Lublinie. Trudno uznać, by kibice byli przekonani argumentacją zarządu i rady nadzorczej, ponieważ – po wielu mocnych słowach – wiele osób opuściło spotkanie. Jak informuje obecny w klubowej kawiarni „Kurier Lubelski”, ostateczna deklaracja kibiców to „Górnik w Łęcznej, choćby w IV lidze”.

Burmistrz rozgoryczony, LZPN popiera

W sprawie planowanych przenosin do Lublina wypowiedział się już burmistrz Łęcznej, też nie przebierając w słowach. – To bardzo zła decyzja, totalna porażka spółki Górnik Łęczna – powiedział burmistrz Teodor Kosiarski. – Bardzo żałuję, że klub z takimi tradycjami, od zawsze związany z Łęczną, opuszcza miasto. Ale miasto nie jest udziałowcem spółki i nie miało w tej sprawie nic do powiedzenia.

Z kolei po stronie decyzji Górnika opowiada się prezes Lubelskiego ZPN Zbigniew Bartnik, który napisał list otwarty do kibiców. Prosi w nim o zrozumienie dla sytuacji, w jakiej znajduje się najlepszy klub Lubelszczyzny.

Klub z Łęcznej stanął pod ścianą i jedynym ratunkiem dla niego może być Arena Lublin. Występy na stadionie w Lublinie wiązałyby się dla klubu z wyższymi wpływami do budżetu, a w tej sytuacji jakiej znalazł się Górnik jest to niezbędne do normalnego funkcjonowania. Rozumiem sprzeciw najzagorzalszych sympatyków Motoru Lublin i Górnika Łęczna. Ta sytuacja jest trudna dla wszystkich nas – kibiców piłki nożnej na Lubelszczyźnie. W tej sprawie jednak trzeba zrozumieć kilka rzeczy – pisze Zbigniew Bartnik, wskazując przede wszystkim na doraźny charakter rozwiązania oraz gwarancję, że Górnik pozostanie klubem z Łęcznej mimo gry w Lublinie.

Aktualnie pewne jest tylko jedno: jeśli Górnik przeniesie się do Lublina przy ostrym sprzeciwie kibiców z obu miast (a na to się zanosi), sytuacja będzie napięta i zamiast rozwiązania przeprowadzka może zrodzić kolejne kłopoty.

Reklama