Buenos Aires: Dni Bombonery chyba policzone…

źródło: własne | MK

Buenos Aires: Dni Bombonery chyba policzone… W ciągu pięciu lat Estadio Bombonera musi spełniać wymogi FIFA, a wtedy pojemność spadnie o 15 tysięcy miejsc. Miejsca na rozbudowę nie ma, dlatego nowy stadion obok wydaje się przesądzony.

Reklama

W minionym tygodniu zgromadzenie generalne socios zdecydowało: Boca Juniors ma zielone światło do kupna ok. 32 tys. m2 gruntu na północ od La Bombonery. Za działki klub zapłaci ok. 12 mln $, rozłożone na raty.

La Bombonera

Kupno nowej działki oznacza, że to właśnie tam Boca Juniors zbudują nowy stadion. Nie pomogą płacze i protesty wielotysięcznych rzesz kibiców, ponieważ dziś znany ze stromych trybun gigant nie spełnia wszystkich norm. Rozbudować go nie ma gdzie, już dziś przerasta dostępny teren i wisi nad ulicami obok.

La Bombonera

Kluczowy argument przyszedł jednak z zewnątrz. – Bombonery nie da się powiększyć. Dziś nie mamy już opcji dokupienia kolejnych terenów wokół. Nie miejcie pretensji do mnie, ale do przepisów FIFA i miasta Buenos Aires. Jestem przekonany, że musimy zbudować nową Bombonerę 100 metrów od naszego aktualnego domu – tłumaczy Daniel Angelici, prezydent klubu.

La Bombonera

Wspomniane przez Angeliciego przepisy wiążą się z regulaminową instalacją krzesełek na całym stadionie w ciągu najwyżej 5 lat. Już dziś, gdy krzesełka są na części stadionu, jego pojemność spadła z prawie 60 tysięcy do 49 tys. widzów. Po całkowitej zmianie byłoby to ok. 34 tysiące. Tymczasem Boca już dziś mają 73 tys. osób oczekujących na miejsce na stadionie. Dlatego rozwiązaniem ma być postawienie obok Bombonery wielkiej areny dla nawet 75 tys. osób.

Reklama