Szczecin: Nerwowa wymiana w sprawie kosztu „opcji łódzkiej”

źródło: własne | MK

Szczecin: Nerwowa wymiana w sprawie kosztu „opcji łódzkiej” Miasto chce od Pogoni dokładnego kosztorysu dla proponowanego stadionu, ale nie udostępni dokumentów koniecznych dla sporządzenia kosztorysu. Będzie kolejny pat?

Reklama

Wczoraj doszło do spotkania między wiceprezydentem Krzysztofem Soską, prezesem Pogoni Jarosławem Mroczkiem oraz członkami prezydium rady miasta.

Soska i Mroczek w ostatnich dniach wymienili się korespondencją. Wiceprezydent chciał dokładnego kosztorysu, by uwiarygodnić koncepcję biura Ferdzynowie. Prezes odparł, że dostarczy niezbędne dane, ale najpierw potrzebuje szeregu dokumentów od miasta, by móc koszty ustalić.

Wczoraj w tej wymianie doszło do konfrontacji, ponieważ miasto nie udostępni pełnej dokumentacji niezbędnej dla ustalenia ceny. Powód? Ma ją już autor oficjalnego, miejskiego projektu i względy prawne nie pozwalają przekazać całości konkurentom.

Szczecin

Trudno, żeby dokumenty, które stanowią integralną część innego projektu, były w jakiś fragmentaryczny sposób wykorzystywane przez inne biuro. Tzn. ktoś przygotowuje projekt, zbiera do tego uzgodnienia, właściwą dokumentację. Tu się pewnych rzeczy nie da przenieść na zasadzie „kopiuj, wklej” – stwierdził w rozmowie z Radiem Szczecin prezydent Piotr Krzystek.

Miasto chce znać cenę, ale nie umożliwi jej ustalenia. Wiceprezydent Soska odesłał projektantów „klubowego stadionu” do dokumentacji konkursowej z 2013 roku, gdzie można znaleźć część informacji. Czekają nas kolejne miesiące napiętej atmosfery i ograniczonej komunikacji? Bardzo możliwe, ponieważ dziś klub złożył wniosek o udostępnienie wszystkich oczekiwanych wcześniej dokumentów drogą najbardziej oficjalną: wystąpił o udostępnienie informacji publicznej.

Tym bardziej, że Pogoń już teraz odpowiedziała na część pytań z niedawnego pisma wiceprezydenta Soski. Pokazane wczoraj rzuty koncepcji Jacka Ferdzyna jasno wskazują m.in. lokalizację sektora przyjezdnych na proponowanym stadionie czy układ komunikacyjny w obrębie budynku. Znamy już rozkład wszystkich pomieszczeń rozmieszczonych na czterech piętrach areny.

Szczecin

Komentarz Stadiony.net: W oficjalnej odpowiedzi na prośbę prezesa Mroczka wiceprezydent Soska w pierwszej kolejności dał pokaz, jak bardzo jest zniecierpliwiony partyzancką próbą powstrzymania przebudowy ze strony Pogoni. W pierwszym zdaniu czytamy, że „pragnę poinformować, że realizowany przez nas program przebudowy stadionu miejskiego znajduje się w końcowej fazie projektowania”.

Po pierwsze, dokładnie o tym samym wiceprezydent „informował” w piśmie z zeszłego tygodnia, a wcześniej miasto jak mantrę powtarzało to samo od połowy 2015 roku. Naprawdę wszyscy doskonale to wiedzą, ale… po drugie, ten projekt miał być gotowy dawno temu, a jego kosztorys powstaje w bólach do dziś, choć miasto oczekuje podobnych danych od Pogoni właściwie z dnia na dzień. W dodatku wiedząc, że Pogoń nie ma i nie będzie mieć dokumentacji, by przygotować równie wiarygodny kosztorys jak architekt projektujący dla miasta.

Po trzecie wreszcie, nie jest niczyją winą – poza administracją prezydenta Krzystka – że samorząd dopiero „w końcowej fazie projektowania” łaskawie postanowił wysłuchać, jakie są oczekiwania klubu i kibiców. Naprawdę trudno doszukać się krzty profesjonalizmu w podejściu do tego projektu. Może wreszcie czas przyznać się do błędu zamiast ciągnąć tę grę i budować zbyt drogi stadion, który nie będzie nowoczesny, a którego ani kibice, ani klub nie chcą… [MK]

Reklama