Katowice: Rozwój dopomina się o pomoc

źródło: SportoweFakty.pl

Katowice: Rozwój dopomina się o pomoc Najpierw w meczu derbowym, teraz w liście otwartym Rozwój Katowice przypomina miastu, że nie tylko GKS potrzebuje wsparcia. Konieczne są maszty oświetleniowe, ale czy powstaną?

Reklama

Relacja Rozwoju Katowice i miejskich urzędników to temat od początku roku, gdy klub zaczął zbliżać się do awansu. Teraz, gdy gra już w I Lidze, potrzebuje znacznych inwestycji, by funkcjonować zgodnie z wymogami licencyjnymi. W kwestii infrastruktury dotyczy to przede wszystkim sztucznego oświetlenia na stadionie przy Zgody, który jednak nie jest własnością samorządu.

Stadion Rozwoju© Bartłomiej Kopczyński

To już znamy z poprzednich miesięcy. Teraz jednak Rozwój korzysta z uwagi, jaką otrzymał przy okazji derbów z GKS. Przed i po piątkowym spotkaniu piłkarze mieli na sobie koszulki z hasłem „My też jesteśmy z Katowic”, dopominając się o pomoc od miasta. Wczoraj dołączył do tego przekazu obszerny list otwarty, przypominający również o kwestii stadionu. Poniżej pełna treść:

Szanowny Panie Prezydencie,

Szanowni Państwo Radni,

W imieniu zarządu, zawodników, trenerów, pracowników, rodziców dzieci i młodzieży oraz kibiców Klubu Sportowego Rozwój Katowice zwracamy się z uprzejmą prośbą o rozważenie możliwości podjęcia decyzji o pilnej pomocy finansowej dla naszego klubu oraz podjęcia rozmów celem omówienia strategii jego finansowania w roku 2016 i w latach następnych.

Pragniemy podkreślić, że w zakończonym 7 czerwca 2015 roku sezonie Rozwój Katowice odniósł historyczny sukces, uzyskując w jubileusz 90-lecia istnienia klubu awans do I ligi piłki nożnej. To niebywałe osiągnięcie - biorąc pod uwagę zwłaszcza bardzo ograniczony budżet - nie byłoby możliwe bez ciężkiej i wytężonej pracy, zaangażowania, ogromnej pasji, uporu i ambicji przede wszystkim zawodników oraz trenerów, a także pracowników, wsparcia rodziców i kibiców oraz społecznie funkcjonującego zarządu klubu.

Awans do I ligi nie zmienia w żaden sposób strategii i wizji funkcjonowania klubu. Tak jak dotychczas, nadal zamierzamy przede wszystkim szkolić dzieci i młodzież oraz przygotowywać i promować młodych zawodników do gry na szczeblu reprezentacyjnym, europejskim i centralnym.

Dalsze funkcjonowanie klubu na dotychczasowych warunkach jest jednak niemożliwe. Stale rosnące koszty działalności, wymogi licencyjne, telewizyjne, nowe standardy szczebla centralnego, ograniczony do niespotykanego na tym szczeblu poziom zatrudnienia oraz poziom wynagrodzeń, a także wyczerpane, wypracowane w kolejnych latach, oszczędnie gospodarowane środki finansowe z tytułu transferu Arkadiusza Milika powodują, że brak realnego wsparcia Miasta Katowice, o które apelujemy od lat, spowoduje, że ten sukces pójdzie na marne.

Kolejne osiągnięcia, takie jak trzy kolejne awanse sportowe pierwszej drużyny: do II ligi zachodniej, II ligi centralnej i I ligi centralnej, dwukrotny awans do 1/16 finału Pucharu Polski, brązowy medal Mistrzostw Polski Juniorów Młodszych, wychowanie i transferowanie do klubów Ekstraklasy i I ligi kilku wychowanków klubu, z reprezentantem Polski Arkadiuszem Milikiem na czele, świadczą najlepiej o pracy, jaka została wykonana w ostatnich latach w Rozwoju Katowice.

Pomimo ogromnych problemów, klub uzyskał warunkową licencję na grę na zapleczu Ekstraklasy, jednak dalsze funkcjonowanie na poziomie I ligi wymaga wyposażenia stadionu - który pozostaje w pełni na naszym utrzymaniu - w sztuczne oświetlenie. Inną sprawą jest fakt, że większa część skromnej, miejskiej dotacji dla naszego klubu rokrocznie wraca do miejskiej kasy w postaci podatków za obiekt i wynajem obiektów MOSiR.

Pragniemy podkreślić, że w wyniku oszczędnego gospodarowania bardzo ograniczonymi funduszami, większość zawodników pierwszej drużyny grę w piłkę nożną łączyć musi z pracą zawodową lub nauką, a mimo to zespół coraz lepiej radzi sobie w rozgrywkach I ligi, czego dowodem jest między innymi remisowy wynik derbowego meczu ze znacząco wspieranym przez lata przez Urząd Miasta GKS GieKSa Katowice. Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na fakt, że derbowy mecz odbył się w przyjaznej atmosferze, bez podziału na kibiców gospodarzy i przyjezdnych, którzy wspólnie przybyli na stadion i dopingowali obie drużyny. Taki brak antagonizmów między drużynami z jednego miasta, występujących na tym samym poziomie rozgrywkowym, jest ewenementem w skali kraju, tym bardziej, że jeszcze tylko Kraków może się dziś poszczycić derbami na szczeblu centralnym.

Zaznaczyć w tym miejscu pragniemy także, że nie mamy zamiaru podważać polityki Miasta wobec największego klubu Katowic. Wręcz przeciwnie - uważamy, że stabilny finansowo i dobrze zorganizowany klub piłkarski, funkcjonujący na poziomie Ekstraklasy, jest niezbędny dla dalszego rozwoju sportu w Mieście. Apelujemy jednak o zachowanie elementarnej przyzwoitości w sposobie rozdziału środków finansowych przeznaczonych na rozwój – jak wynika ze strategii sportu - kluczowej dyscypliny sportowej Katowic, bez względu na to, w jakiej rzeczywistości prawnej funkcjonują oba podmioty. Nie jesteśmy klubem prywatnym, a organizacją pożytku publicznego, działającą w formie stowarzyszenia, która zasługuje na pomoc i wsparcie samorządu lokalnego.

Czujemy się opuszczeni i dyskryminowani przez władze Miasta Katowice. Kilkudziesięciokrotne dysproporcje w finansowaniu przez Miasto dwóch pierwszoligowych klubów piłkarskich, przy pełnej wiedzy o kosztach funkcjonowania na poziomie szczebla centralnego, jest dla nas kompletnie niezrozumiałe, tym bardziej że wielokrotnie informowaliśmy, że oczekujemy wsparcia kilkukrotnie mniejszego i gotowi jesteśmy do podjęcia pełnej współpracy z GKS GieKSa Katowice przy udziale Miasta Katowice. Mimo wcześniejszych zapewnień ze strony władz Miasta, apeli i pism z prośbą o pomoc, od czasu awansu do I ligi klub nie otrzymał żadnego wsparcia ze strony Miasta, a Pan Panie Prezydencie, nie znalazł dla nas czasu, aby nas przyjąć, wysłuchać i pomóc.

Klub od lat funkcjonuje na zdrowych, jasnych i przejrzystych zasadach. Jest wiarygodnym partnerem dla osób, firm i instytucji, nie generuje zadłużenia i w terminie stara się wywiązywać ze zobowiązań. Brak wsparcia ze strony Miasta spowoduje utratę płynności finansowej klubu, realne zagrożenie wycofaniem z rozgrywek i w konsekwencji likwidacją klubu. Jako ludzie odpowiedzialni, nie możemy bowiem dopuścić do funkcjonowania klubu w warunkach permanentnego zadłużenia.

Dzięki rozsądnemu sposobowi zarządzania i sukcesom sportowym, klub jest dobrze postrzegany w środowisku, mediach i wśród naszych partnerów. Poszerza się grono kibiców i sympatyków klubu, a na stadionie panuje przyjazna, piknikowa atmosfera, którą tworzą prawie wyłącznie mieszkańcy Katowic. Rozwój stawiany jest za wzór w pracy z dziećmi i młodzieżą. Jedną trzecią kadry pierwszego zespołu stanowią młodzieżowcy, także co trzeci piłkarz pierwszej drużyny to wychowanek klubu. W młodzieżowych reprezentacjach Polski występuje aktualnie czterech zawodników Rozwoju Katowice.

Czy naprawdę uważa Pan, Panie Prezydencie, że tak funkcjonująca organizacja nie ma racji bytu w stolicy Górnego Śląska? Czy nie zasługuje na pomoc i wieloletni program wsparcia finansowego? Tym bardziej, że wymagany wysiłek finansowy w skali budżetu Katowic i finansowania wielkich projektów miejskich jest mikroskopijny, a chęć wsparcia dla naszych starań zadeklarowało wielu Radnych Miasta Katowice bez względu na opcję polityczną.

Szanowny Panie Prezydencie,

Szanowny Państwo Radni,

Wyrażamy głęboką nadzieję, że dostrzegą i docenią Państwo trud, wysiłek i efekty naszej pracy i umożliwią w pierwszej kolejności dalsze funkcjonowanie klubu, poprzez doraźną pomoc finansową, a w kolejnym kroku jego rozwój poprzez realne wsparcie, adekwatne do poziomu sportowego i organizacyjnego.

Licząc na pozytywne ustosunkowanie się do naszej prośby, pozostajemy z wyrazami szacunku.

Z poważaniem

Zarząd KS Rozwój Katowice

Reklama