Zabrze: Fatalne otwarcie (kawałka) południowej trybuny

źródło: własne | MK

Zabrze: Fatalne otwarcie (kawałka) południowej trybuny Organizacyjne braki można wybaczyć, biorąc pod uwagę otwarcie na ostatnią chwilę. Gorzej, że Górnik Zabrze przy „rekordowej” frekwencji spadł na ostatnie miejsce w lidze.

Reklama

Tak wysokiej frekwencji na meczu Górnika nie było od ponad czterech lat. Dzisiejszy mecz przeciwko Jagiellonii oglądało 5521 widzów, najwięcej od wygranej nad Widzewem w maju 2011 (8651). Ostatnie wejściówki sprzedano tuż przed meczem.

Jednak marne to pocieszenie, skoro po czterech latach pojemność Stadionu Ernesta Pohla wzrosła o jedynie 2520 miejsc. W dodatku urosła wyłącznie dlatego, że podniesiono wymogi ligowe i trzeba było zmieniać harmonogram prac, by ostatecznie dolne sektory południowej trybuny udało się przystosować na czas.

Stadion Ernesta Pohla© Bartłomiej Kopczyński

Jeszcze bez docelowych toalet czy stoisk cateringowych, ale już z widzami i efektowną oprawą nowe sektory Torcidy zaczęły dziś funkcjonować. Nie zaczął funkcjonować Górnik, który przegrał trzeci mecz z rzędu (1:3) i jako jedyny klub Ekstraklasy nie ma w sezonie 2015/16 ani jednego punktu…

Przy okazji kibice mogli zobaczyć najnowsze postępy na samej budowie: prawie cały dolny poziom na północy już ma krzesełka. Górny poziom trybuny południowej z kolei wreszcie prezentuje napis „Górnik”, dołożony do trójkolorowej mozaiki rzutem na taśmę.

Reklama