Lublin: Czas na stadiony przy Bystrzycy?

źródło: DziennikWschodni.pl / KurierLubelski.pl

Lublin: Czas na stadiony przy Bystrzycy? Wczoraj radni wstępnie zarezerwowali pieniądze na stadion lekkoatletyczny. Tymczasem kibice lubelskiego żużla głośno upominają się o środki na leżący tuż obok obiekt przy Zygmuntowskich.

Reklama

W 2014 roku Lublin otworzył nowy stadion dla piłkarzy Motoru i Lublinianki. Ten istniejący dziś przy Alejach Zygmuntowskich pozostaje domem lubelskiego żużla. Już w 2013 miasto zapowiadało spore inwestycje w ten obiekt, by umożliwić mu zachowanie przyzwoitego standardu mimo upływających lat.

Stadion MOSiR BystrzycaJednak dotąd niewiele się wydarzyło, dlatego powstała społeczność walcząca o zmianę sytuacji. Na facebooku ideę modernizacji stadionu przy Zygmuntowskich 5 popiera aktualnie ponad 1,5 tys. osób, a problem stanu obiektu obrazuje m.in. załączone zdjęcie, ukazujące nierówność trybun.

Chcemy zasygnalizować miastu, że przy okazji modernizacji infrastruktury sportowej w mieście, nie można zapominać o obiekcie, który gromadzi na trybunach największą publikę – mówi dla „Kuriera Lubelskiego” Dariusz Bigelmajer ze Stowarzyszenia Kibiców Lubelskiego Żużla Speedway Euphoria.

Zgodnie z zapowiedziami, dostosujemy stadion do stanu, który pozwoli bez żadnych problemów zorganizować sierpniową imprezę MŚ [juniorów] – informuje Miłosz Bednarczyk, rzecznik lubelskiego MOSiR. – Wszystkie prace zostaną wykonane zgodnie z zapotrzebowaniem środowiska żużlowego. Chodzi o wysypanie sjenitu na torze i poprawę otoczenia toru, łącznie z bandami. 230 ton sjenitu zostało już wysypane na torze.

Są (?) pieniądze na stadion obok

Leżący po sąsiedzku stadion lekkoatletyczny ma znacznie lepsze perspektywy na znaczącą modernizację w najbliższym czasie. Miasto ma już dokumentację dla nowej trybuny na ok. 1,4 tys. widzów, a wczoraj radni wstępnie zapisali środki na ten cel. Suma to 37 mln zł w okresie trzech lat. Miasto liczy, że nie będzie trzeba wykładać całej sumy z własnych środków.

Stadiony przy Bystrzycy

Część, może nawet połowa, ma pochodzić z Ministerstwa Sportu. Lubelska inwestycja widnieje już w ministerialnym „planie wieloletnim”, ale pieniędzy to jeszcze nie gwarantuje.

Do 16 marca prezydent ma czas na złożenie kolejnych dokumentów, a ostateczny wniosek ma trafić do ministerstwa do końca maja. Właśnie by dać szansę na pozyskanie dofinansowania, radni zgodzili się na zapisanie wspomnianych 37 mln zł. Ostateczna decyzja spodziewana jest w czerwcu.

Reklama