Warszawa: Legia szuka sponsora, ale jeszcze nie znalazła

źródło: Legia.Sport.pl

Warszawa: Legia szuka sponsora, ale jeszcze nie znalazła Nawet najsilniejszy marketingowo polski klub i nawet z bardzo nowoczesnym stadionem ma problem ze znalezieniem sponsora. Rozmowy trwają od ponad pół roku, ale efektu na razie nie ma.

Reklama

W czerwcu po raz pierwszy usłyszeliśmy potwierdzenie rozmów na temat zmiany sponsora Stadionu Wojska Polskiego. Obiekt od stycznia nie jest objęty kontraktem z Pepsi, a to oznacza wpływy do klubowej kasy niższe nawet o ponad 6 mln zł rocznie. Tyle też trzeba by wyłożyć za nazwę od 2015.

Jeśli jednak ktoś myślał, że zmiana nastąpi od stycznia, był w błędzie. Najwcześniej w lutym poznamy nowego sponsora dla obiektu przy Łazienkowskiej. Kto nim będzie? Na pewno nie Vivus. Internetowy dostawca szybkich pożyczek był bardzo zainteresowany, ale zmiany w prawie utrudnią mu funkcjonowanie na rynku.

O wskazanie kolejnego faworyta nie będzie łatwo. – Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi partnerami. Powiem nawet więcej – prowadzimy ich sporo. Jedne są bardziej zaawansowane, inne mniej. W tej chwili ciężko jednak powiedzieć, kto zostanie sponsorem stadionu – mówi dla Legia.Sport.pl Dariusz Mioduski, większościowy udziałowiec Legii.

Legia wysyła jednak sygnały, że może przebierać w ofertach. Prezes Bogusław Leśnodorski kilkakrotnie kwestionował niektóre marki i sugerował, że nie od każdego pieniądze przyjmie równie chętnie. Dostało się firmie Drutex czy serwisowi Cinkciarz.pl, które są w stanie wyłożyć wielkie sumy na sponsoring, ale nie dają zysku wizerunkowego.

- Firmy, z którymi rozmawiamy, wiedzą, że podpisanie z nami umowy będzie wydarzeniem medialnym. Że dzięki niemu zbudowanie dużej rozpoznawalności marki w krótkim czasie będzie łatwe. Ale dla nas to trudna biznesowa decyzja, czy iść np. drogą PZPN, który wybrał na sponsora kadry Cinkciarz.pl. Nam marzyłoby się, żeby to była duża, międzynarodowa marka – uzupełnia prezes Leśnodorski.

Reklama