Pirotechnika: Jak zakończy się debata w Szwecji?

źródło: własne

Pirotechnika: Jak zakończy się debata w Szwecji? Wkrótce minie rok od głośnej konferencji naukowej, po której padła sugestia zalegalizowania pirotechniki. Trwają testy, analizy i dyskusje grupy roboczej, w której składzie są wszystkie zainteresowane strony. Policja nie mówi nie, ale nie wszystkie wyniki są wiadome.

Reklama

W styczniu 2013 w Szwecji odbyła się bardzo istotna konferencja dotycząca pirotechniki na stadionach. Istotna o tyle, że to po jej zakończeniu padła sugestia krajowego koordynatora ds. przestępczości w sporcie, że być może warto pomyśleć o zalegalizowaniu rac.

W lutym powołano do życia grupę roboczą. W jej skład weszli przedstawiciele władz piłkarskich (SvFF oraz SEF), policji i innych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, a także kibiców (narodowe stowarzyszenie SFSU).

Odpalali testowo

Członkowie grupy współpracują do dziś, a najbardziej widowiskowym elementem tej współpracy były wrześniowe testy pirotechniki na narodowej Friends Arenie. Zapłonęło kilkadziesiąt rac, a powstałe wskutek tego zadymienie było analizowane pod kątem zdrowotnym.

nieoficjalny test Friends ArenyKibice Friends Arenę "testowali" wcześniej - już w maju. Fot: Anna Lu Lundholm, DIF_Fotboll

W listopadzie policja przedstawiła wyniki testu, które są i dobre, i złe. Szpital uniwersytecki w Orebro, który prowadził badania, potwierdził występowanie szkodliwych dla zdrowia substancji w dymie z pirotechniki (m.in. chlorowodór). Jednocześnie podczas trwającego pół godziny testu rac stężenie było tak niskie, że nie mogło mieć negatywnego wpływu na zdrowie. Dopiero po ok. 5 godzinach przebywania w takich warunkach kibice mogliby być narażeni na uszczerbek.

To dobra wiadomość dla entuzjastów pirotechniki meczowej, ale jest też zła. Bardzo silne światło emitowane przez race może uszkodzić wzrok w sytuacji zbyt bliskiego i długotrwałego kontaktu.

Jedna kwestia z głowy, czas na kolejne

Jak podkreśliła komenda główna policji badanie wpływu na zdrowie nie determinuje stanowiska stróżów prawa. Istotne będzie jeszcze sprawdzenie możliwego zagrożenia pożarowego oraz wpływu pirotechniki na poczucie bezpieczeństwa zgromadzonych. Efekty analiz powinny być znane wkrótce, być może już w lutym.

Niezależnie od tego policja z ostrożnym entuzjazmem podchodzi do propozycji, by dopuścić pirotechnikę w ściśle określonych warunkach.

nieoficjalny test Tele2 ArenyFot: Jesper Zerman

Bezpieczna strefa

Rozwiązanie sugerowane przez krajowego koordynatora ds. bezpieczeństwa już w styczniu 2013 zakłada, że w określonych sektorach – nazwanych bezpiecznymi strefami – można by odpalać pirotechnikę zupełnie legalnie. Jest jednak drugi warunek: wcześniej kibice odpowiedzialni za taki pokaz musieliby przejść płatne szkolenia, by działać profesjonalnie i bezpiecznie.

Po stronie kibiców stanęły niektóre z czołowych szwedzkich klubów piłkarskich, w tym derbowi rywale w Goteborgu. GAIS już w kwietniu 2013 wystosował otwarty apel do innych klubów oraz władz piłkarskich, by rozważyć legalizację. IFK Goteborg swoją pozycję określił jasno pod koniec listopada. W specjalnym oświadczeniu klub potwierdził, że opowiada się jednoznacznie za odpalaniem pirotechniki, „pod warunkiem, że będzie to legalne, bezpieczne i pożądane przez widzów”.

Reklama