Nowe stadiony: Paryż i Montpellier (rugby)

źródło: własne

Nowe stadiony: Paryż i Montpellier (rugby) Aren do tej odmiany futbolu nie dodajemy zbyt często – jest ich na Stadiony.net garstka. Ale dwa najnowsze nabytki naszej bazy absolutnie zasługują na prezentację. Zwłaszcza, że jeden z nich stoi dosłownie kilkanaście metrów od słynnego Parc des Princes i swą urodą też wzbudził dyskusje.

Reklama

Stade Jean Bouin

Stade Jean Bouin

Pierwszy stadion w tym miejscu powstał w 1925 roku, a w 1975 przeszedł rozbudowę. Jak zdradza nazwisko patrona – biegacza Jeana Bouina – był to pierwotnie obiekt lekkoatletyczny, który pełnił również rolę boiska sportowego do innych dyscyplin, głównie rugby. Gdy Paryż ubiegał się o organizację Igrzysk Olimpijskich 2012, padła propozycja budowy w tym miejscu nowego stadionu. Mimo porażki kandydatury projekt został skierowany do realizacji, choć w innej wersji niż sugerowano w zgłoszeniu dla MKOl.

W 2007 roku władze Paryża zdecydowały o wyborze Rudiego Ricciottiego jako projektanta. Zaproponował on koncepcję stadionu zbudowanego z prostych elementów, ale w niekonwencjonalny sposób, z nieforemnym, nieregularnym kształtem. Bryłę obiektu pokryło ponad 3,5 tys. niemal identycznych prefabrykatów z wysokiej jakości betonu z dużymi przestworami, dzięki czemu stadion ma bardzo nietypową teksturę powierzchni.

Stade Jean Bouin

Koncepcję realizowano od 2010 do połowy 2013 roku, kosztem ok. 110 mln €. Jednopoziomowe trybuny mieszczą 20 tys. widzów na nieregularnych sektorach, które kryje dach ułożony na 74 stalowych dźwigarach. Pod trybunami znalazło się miejsce na rozległe powierzchnie komercyjne i aż parking podziemny dla 500 aut.

W nowej odsłonie bryła Stade Jean Bouin znajduje się dosłownie kilkanaście metrów od innego słynnego obiektu pokrytego betonem, używanego przez PSG Parc des Princes.

 

Stade Yves-du-Manoir

Stade Yves-du-Manoir

Nazwany imieniem słynnego rugbisty stadion był budowany od 2003 roku i udało się ukończyć prace rzutem na taśmę przed Mistrzostwami Świata 2007. Nic więc dziwnego, że nie lokalny klub rugby, lecz reprezentacja Australii była pierwszym gospodarzem obiektu.

Po imprezie jednak stadion wart ponad 60 mln € zaczął służyć już przede wszystkim zespołowi Montpellier Hérault. Za stronę estetyczną odpowiada pracownia A + Architecture, znana z odważnych koncepcji stadionów. W tym przypadku oryginalność polega na uczynieniu z dachu wiodącego elementu – najpierw przekrycie „wije się” nad trzema trybunami, by nad główną na wschodzie wystrzelić w górę ponad bryłę obiektu.

Jednak nie tylko estetycznie stadion jest ciekawy, ponieważ jego trybuny otrzymały imiona od… innych stadionów, tych najsłynniejszych jako areny rugby – Eden Park, Ellis Park, Murrayfield i Twickenham.

Stade Yves-du-Manoir

Reklama