Łazienkowska: Kibice wrócą na trybuny wiosną?

źródło: RP.pl

Łazienkowska: Kibice wrócą na trybuny wiosną? W obszernym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” nowy prezes Legii po raz pierwszy wypowiada się na temat konfliktu z kibicami. I tu niespodzianka – jego zdaniem nie ma problemu, kibice wrócą i zapełnią stadion.

Reklama

Kiedy Bogusław Leśnodorski pojawił się na stanowisku prezesa Legii, nie brakowało sceptycznych opinii. Po kilku tygodniach prezes deklaruje, że klub pójdzie do przodu i będzie się rozwijał. Dla wielu być może najważniejszą zapowiedzią jest jednak ta na perspektywa zapełnienia „Żylety” w rundzie wiosennej.

- Tak, te miejsca będą zajęte, bo prawdziwi kibice chcą oglądać swoją ukochaną drużynę. Nie ma żadnej wojny z fanami, przynajmniej od kiedy ja jestem prezesem. Chciałbym, żeby pewne rzeczy się zmieniły, i to niezależnie od postawy kibiców. Na przykład nie może być tak, że ludzie czekają dwie godziny na mrozie, chcąc wejść na stadion. To nie jest żaden element negocjacji, po prostu wiem, że to niedopuszczalne. Klub dołoży wszelkich starań, żeby zaproponować ludziom, którzy kupią bilety, jak najwyższy standard – zapewnia prezes Leśnodorski.

Skąd pewność na temat zapełnienia słynnej trybuny przy Łazienkowskiej, która po wznowionym jesienią proteście pozostawała pusta? Na pewno nie w efekcie rozmów z protestującymi, bo sternik Legii twierdzi, że nie widzi na takie działania potrzeby. - Nie dyskutujemy z kibicami, nie organizuję okrągłego stołu, bo uważam, że nie ma takiej potrzeby. Myślę, że na wiosnę nasz stadion będzie pełny.

Trybuny mają się zapełnić mimo najdroższych w Polsce biletów. Zdaniem Leśnodorskiego wydatek rzędu 50zł za jednorazowy wstęp wcale nie jest duży. - Nie zgadzam się, że są za drogie. To stolica Polski, patrząc na alternatywne formy spędzania wolnego czasu – na przykład kino – nie wyglądamy wcale najgorzej. Wiadomo, że gdybyśmy obniżyli cenę z 50 złotych na 10, to stadion byłby pełny, ale przecież nie o to chodzi.

Dotychczas nie pojawiła się żadna reakcja Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa.

Reklama