Narodowy: Wykonawcy nie zostawiają suchej nitki na NCS

źródło: RP.pl

Narodowy: Wykonawcy nie zostawiają suchej nitki na NCS Według materiału „Rzeczpospolitej” Narodowe Centrum Sportu podaje nieprawdziwą wartość obiektu, podczas gdy realnie jest on droższy o kilkaset milionów. Wykonawcy twierdzą, że spółka nie ma z czego zapłacić i oszukiwała ich przez wiele miesięcy.

Reklama

Jak pisze Izabela Kacprzak z „Rzeczpospolitej”, rozwikłanie błędów popełnionych przy budowie to dziś bardziej sprawa dla wymiaru sprawiedliwości niż zwykłych biznesowych rozliczeń. Według jej informacji suma roszczeń wykonawców związanych z budową Stadionu Narodowego to dziś 400 mln zł, których nie otrzymali od Narodowego Centrum Sportu, choć byli zapewniani, że pieniądze będą.

Presja Euro była tak wielka, że nikt z nas nie pytał, czy zapłacą nam za ekstraczynności. Wydawało nam się wtedy, że nie ma pewniejszej kasy niż rządowego inwestora. Wyszliśmy na łatwowiernych frajerów – mówi jeden z właścicieli dużej firmy, która od miesięcy czeka na zapłatę.

Na stadion według „RP” już poszło 250 mln zł więcej, niż wynikało z pierwotnej umowy. Z szacunków Hydrobudowy wynika, że NCS powinno zapłacić jej jeszcze ok. 120 mln zł za wykonane prace dodatkowe. Dotyczą głównie instalacji (elektrycznych, gazowych). Do tego dochodzą roboty podwykonawców, koszty materiałów i nakłady generalnego wykonawcy. W sumie – ok. 400 mln zł dodatkowych kosztów.

Jak informują podwykonawcy, problemy z płatnościami to nie sprawa ostatnich tygodni, ale miesięcy. Wcześniej jednak nie wyszła na jaw, bo były zapewnienia, że zapłata się pojawi. Budowlańcy oskarżają NCS, że celowo przeciągał procedury odbioru poszczególnych elementów, żeby odwlec płatności na tak długo, jak się będzie dało.

Zarząd Hydrobudowy w rozesłanym w piątek oświadczeniu napisał: Podczas ostatnich rozmów z Zarządem NCS poinformowano nas, że NCS nie dysponuje już praktycznie żadnymi środkami finansowymi na zapłatę za wykonane roboty (mógłby przeznaczyć na to maksymalnie 5 mln zł). Wyrażamy głębokie zaniepokojenie tym faktem. Z tego wynika bowiem, że NCS, zgłaszając ponad 15 tys. zmian projektowych i zlecając wynikające z nich roboty dodatkowe i zamienne, nie było finansowo przygotowane do uregulowania płatności za nie.

Reklama